Reklama

Reklama

Bitwa o Miasta. Krzystek, Nitras i Sochański: Jak chcą zmienić Szczecin?

Szczecin to miasto z potencjałem - tak przynajmniej co wybory powtarzają politycy. Jest tu dużo wody, blisko jest do morza, Niemiec i Skandynawii. Z drugiej strony, Szczecin od Warszawy, Poznania czy Wrocławia dzieli odległość nie tylko geograficzna. W nadchodzących wyborach szczecinianie zdecydują, jak miasto będzie się rozwijać dalej.

Do walki o fotel prezydenta miasta staje 6 kandydatów, w tym ubiegający się o kolejną reelekcję prezydent Piotr Krzystek. Rządzi w Szczecinie od 3 kadencji. 12 lat temu wygrał jako kandydat Platformy Obywatelskiej, zdecydowanie pokonując Mariana Jurczyka.

Reklama

Spośród pozostałych 5 kandydatów realne szanse zmierzyć się z Krzystkiem ma tylko dwóch. Pierwszy to Bartłomiej Sochański - był prezydentem, gdy jeszcze ten urząd nie był obsadzany w wyborach bezpośrednich. Był też pierwszym prezydentem, który urodził się w Szczecinie. Sochański o prezydenturę starał się w 2010 roku, ale nie wszedł wtedy nawet do drugiej tury. Teraz startuje z poparciem Prawa i Sprawiedliwości. Z Krzystkiem zmierzy się też ten, który 12 lat temu odpowiadał za jego sukces wyborczy - Sławomir Nitras. Posła Platformy Obywatelskiej w wyborach wystawił komitet Koalicji Obywatelskiej.

Ktokolwiek wygra te wybory, stanie przed koniecznością uporania się z problemami miasta, z których część ciągnie się od kilkudziesięciu lat. Przed miastem też nowe wyzwania. Wybraliśmy 5 najistotniejszych problemów. 

Renowacja i rewitalizacja śródmieścia Szczecina

Wybudowane na przełomie XIX i XX wieku centrum miasta to architektoniczna perełka. Secesyjne kamienice potrafią chwytać za oko. Niektóre są bogato zdobione płaskorzeźbami, witrażami, wieżyczkami. Niestety, przejazd czy przejście przez centrum może przygnębiać. Większości budynków od dziesiątek lat nikt nie remontował. Elewacje są poniszczone i aż czarne. Choć w ostatnim czasie coś drgnęło i coraz więcej wspólnot decyduje się na remonty, wciąż to samotne wyspy. Co zrobić, by ten proces przyspieszyć?

Sławomir Nitras chce odblokować sprzedaż nieruchomości, aby prywatni przedsiębiorcy pomogli w remontach. Chce też stworzyć katalog kamienic. - Żeby wszyscy wiedzieli w jakim to jest stylu architektonicznym, co było w tej kamienicy, żeby wiedzieć jak renowację przeprowadzać. Jaka powinna być elewacja, jakie witryny - mówi Nitras. 

Sochański chce renowację oprzeć na rządowym programie "Czyste powietrze". - Budżet państwa przewiduje aż 103 miliardy złotych na termomodernizację. Ci którzy zechcą przystosować swoje mieszkania do nowych warunków dostaną również od miasta dopłaty na wymianę urządzeń kanalizacyjnych. Będzie też system współpracy między miastem, a prywatnymi właścicielami i wspólnotami mieszkaniowymi w zakresie odnawiania elewacji - tłumaczy Sochański. Z kolei Piotr Krzystek rewitalizować chce przede wszystkim aleję Wojska Polskiego. 

- Do tej pory działaliśmy w rewitalizacji bardzo punktowo, w różnych częściach miasta było wiele elementów rewitalizowanych i to widać w postaci nowych elewacji i przedogródków. Ale efekt skali osiąga się przy dużych projektach, które potem oddziałują na swoje otoczenie - mówi Krzystek. Zapowiada, że na al. Wojska Polskiego zmieni się nie tylko nawierzchnia drogi i architektura, ale też tkanka społeczna, przez stworzenie centrum aktywności lokalnej czy centrum dla seniorów.

Stadion piłkarski Pogoni Szczecin

To jedna z tych obietnic, którymi szczecińscy politycy wyjątkowo chętnie szafują przed wyborami. Obecny prezydent do wyborów szedł z hasłem budowy nowego obiektu na lotnisku w Dąbiu. Po 12 latach stadionu nadal nie ma i wiadomo, że na pewno nie będzie go w Dąbiu.

- Stadion powstanie przy ulicy Twardowskiego (w obecnej lokalizacji - przyp. red.) - mówi dziś Krzystek. - Przetarg musieliśmy unieważnić, z uwagi na to, że cena była wyższa niż zakładaliśmy i to dość istotnie. W tej chwili modyfikujemy specyfikację i za parę dni następny przetarg, mam nadzieję, że skuteczny - dodaje.

Wybudowanie stadionu taniej i szybciej deklaruje Bartłomiej Sochański. - Stadion powstanie w ciągu pierwszych dwóch lat mojej kadencji. Myślę, że stadion mógłby powstać za 100-150 milionów złotych, tak jak to było w innych miastach. Być może nie musi mieć takiej liczby widzów. Na pewno zapytam projektantów i będą to takie rozwiązania, na które miasto będzie stać - mówi kandydat PiS.

Sławomir Nitras przyznaje, że to on promował kiedyś budowę stadionu w nowej lokalizacji, dziś jednak chce iść torem wytyczonym przez obecne władze. - Mamy gotowy projekt. Tworzenie nowego projektu i odkładanie tego na półkę narażałoby miasto na kolejne koszty, czas i kibiców, którzy mogliby się czuć oszukani. Będę realizować ten projekt w tym miejscu, natomiast poczekam na lepszą koniunkturę, zamiast okrajać go na przykład z parkingów - deklaruje.

Uatrakcyjnienie rynku pracy

Choć bezrobocie w Szczecinie jest na najniższym poziomie w historii i pracę znaleźć można bez większego problemu, jest to zazwyczaj praca nisko płatna. Pracodawcy oferują pensję minimalną. To sprawia, że za lepszymi pieniędzmi szczecinianie muszą emigrować do innych miast lub za granicę. Jak ten trend chcą odwrócić kandydaci na prezydenta?

- Ogłosiłem program "Szczecin sprawiedliwy i dostępny", który jest poświęcony temu zagadnieniu - mówi Bartłomiej Sochański. Chce rozwijać w Szczecinie tradycyjną gospodarkę morską, ale też branżę informatyczną. Chce wykorzystać w pełni park technologiczny przy ul. Niemierzyńskiej, postawić na port i stocznię.

Piotr Krzystek chce stawiać na podnoszenie kwalifikacji kadry, dla firm, które już tu funkcjonują. Chce współpracy między szkołami a przedsiębiorcami, stawiać na szkolenia i programy dla absolwentów, tak aby przyciągać do miasta młodzież z regionu. Sławomir Nitras chce ściągać do Szczecina inwestorów, zaoferować im atrakcyjne tereny po upadłych firmach. Chce też rozwijać Szczecin uniwersytecki i zwiększyć liczbę studentów z 30 do 50 tysięcy, co miałoby być też zachętą dla inwestorów, tworzących miejsca pracy.

Dojazd do Szczecina

Ze Szczecina jest wszędzie daleko, zewsząd też droga do stolicy Zachodniopomorskiego wydaje się dłużyć w nieskończoność. Najbliżej położonym dużym miastem jest... Berlin. Dojedzie się tam w 2 godziny, podróż do Warszawy to minimum 5 godzin. Do tego brak jest szybkich połączeń kolejowych, a PKP jasno deklaruje, że budowa trasy dla Pendolino się tu nie opłaca. Jak skrócić dystans do innych miast chcą kandydaci na prezydenta?

Sławomir Nitras zapowiada, że będzie wspierać rządowe inwestycje w infrastrukturę drogową, bez względu na to jaki rząd będziemy mieli. - Pamiętajmy, że mamy szczególne położenie. Jesteśmy bardzo blisko Skandynawii, bardzo blisko Berlina i Niemiec. Mało kto o tym wie, ale mamy autostradowe połączenie z Lizboną, a co za tym idzie z całą Europą. Więc nie róbmy ze Szczecina miejsca wykluczonego, tylko raczej starajmy się pokazać jakie mamy atuty - mówi Nitras.

Bartłomiej Sochański podkreśla, że ważne są duże inwestycje w połączenia z Warszawą, Poznaniem i Wrocławiem, a także z Gdańskiem, choć jak mówi, to dla Szczecina konkurencja. Jego zadaniem jako prezydenta będzie remont dworca autobusowego.

- W tej chwili to trochę wstyd, że nie mamy dobrego dworca. Trzeba będzie rozmawiać z PKS-em i zrobić taki duży terminal łączący przewozy kolejowe, autobusowe, a moim zdaniem także żeglugę pasażerską na Odrze - mówi Sochański. Chce też zmodernizować lotnisko w Dąbiu, tak aby mogły tam lądować taksówki powietrzne, małe samoloty i maszyny biznesowe. Uważa też, że trzeba poszukiwać nowych przewoźników dla lotniska w Goleniowie.

Piotr Krzystek zapowiada wsparcie budowy zachodniego obejścia Szczecina, które usprawni przejazd w kierunku Gdańska i Świnoujścia. - To jest nietypowe, bo zwykle drogi krajowe buduje państwo, ale jesteśmy gotowi się zaangażować finansowo, tak, żeby ta droga powstała szybciej - mówi Krzystek. Chce też rozwijać lotnisko w Goleniowie i we współpracy z samorządem województwa modernizować halę odlotów.

Szczecin atrakcyjny do życia

Praca i równe drogi to nie wszystko, by w mieście żyło się dobrze. Jak kandydaci chcą uatrakcyjnić mieszkanie w Szczecinie? Zapytaliśmy o 3 decyzje, jakie podejmą w tej kwestii.

Krzystek chce wyjść naprzeciw rodzinom i rozwijać opiekę żłobkową. Stawiać na działania proekologiczne, do tego chce rozbudowywać infrastrukturę sportową i rozrywkową tak, żeby odbywały się tu wydarzenia sportowe i koncerty.

Sochański zapowiada odnowienie Alei Kwiatowej , uporządkowanie przestrzeni miejskiej i szpecących miasto reklam. Chce też wyrzucić do kosza wykreowaną przez ekipę obecnego prezydenta markę Floating Garden oraz upublicznić wydatki na promocję wizerunkową miasta.

Nitras chce remontować chodniki i ulice, wytypował listę 170 ulic, które chce odnowić w ciągu pierwszej kadencji. Wybuduje 10 żłobków i 10 przedszkoli, żeby wszystkie dzieci miały miejsce w publicznych placówkach. Zapowiada też budowę domu opieki społecznej dla chorych na Alzheimera.

(MN)

Aneta Łuczkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy