Śpiewak: Gronkiewicz-Waltz uderza w demokratyczne miejsce debaty

Jan Śpiewak zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem Warszawy "Państwomiasto" wróci na swe miejsce. Plan podniesienia czynszu, który doprowadził do tego, że ta klubokawiarnia znika z ul. Andersa, to - według niego - uderzenie w demokratyczne miejsce debaty oraz atak na społeczeństwo obywatelskie.

Prowadzona przez Fundację "Projekt: Polska" klubokawiarnia "Państwomiasto" rozpoczęła działalność w lokalu przy ul. Andersa w 2012 r. Obecnie - jak poinformowali przedstawiciele fundacji - z powodu planowanej przez miasto podwyżki czynszu, który miałby z niecałych 15 tys. zł miesięcznie wzrosnąć do ok. 20 tys., klubokawiarnia w najbliższych dniach zakończy działalność w dotychczasowej siedzibie na Muranowie.

Reklama

Prowadzący klubokawiarnię podkreślali, że powstała ona jako "otwarta przestrzeń do pracy i współpracy" z zamiarem goszczenia organizacji pozarządowych, grup nieformalnych, przedstawicieli lokalnego samorządu, instytucji państwowych i międzynarodowych oraz wszystkich tych "osób, dla których pojęcie dobra wspólnego ma jeszcze znaczenie". 

W lokalu była część kawiarniana i druga przeznaczona na miejsce spotkań i dyskusji.

Miejsce debat

Śpiewak powiedział na wtorkowej konferencji prasowej, że w przeszłości "lokal przy ul. Andersa stał pusty" i miejsce to "generowało straty dla mieszkańców Warszawy". "Wtedy pojawiła się fundacja, pojawił się pomysł na to, żeby w tym miejscu powstało miejsce dyskusji, debat i powstało 'Państwomiasto'" - podkreślił kandydat na prezydenta Warszawy komitetu Wygra Warszawa tworzonego przez Wolne Miasto Warszawa, Partię Razem, Inicjatywę Polska i Zielonych.

Odnosząc się do planu podniesienia czynszu Śpiewak powiedział, że "Platforma Obywatelska, (prezydent Warszawy) Hanna Gronkiewicz-Waltz, uderza w demokratyczne miejsce debaty, miejsce gdzie tworzy się społeczność lokalna, gdzie buduje się kapitał społeczny, (...) w imię zysku, chciwości i w imię likwidowania i wygaszania ognisk, gdzie debata publiczna niekoniecznie jest korzystna dla Platformy Obywatelskiej". 

Jak dodał, jest to "atak na społeczeństwo obywatelskie i przykład niegospodarności".

Zdaniem Śpiewaka, "Państwomiasto" powinno być otoczone ochroną i opieką ze strony władz Warszawy, a nie być traktowane jak miejsce, które ma przynosić zysk. "Nie można traktować fundacji, które nawet prowadzą działalność gospodarczą, tak samo jak innych podmiotów komercyjnych" - oświadczył.

Apel do prezydent Warszawy

Śpiewak zapowiedział, że we wtorek złoży na ręce prezydent stolicy wniosek o natychmiastowe wycofanie się z podwyżki czynszu. "Apeluję do Hanny Gronkiewicz-Waltz, żeby na koniec swojej kadencji nie niszczyła Warszawy i żeby nie zostawiła po sobie zgliszcz, tylko zostawiła po sobie neutralne wspomnienie, jeżeli jest to jeszcze możliwe po tylu błędach" - powiedział Śpiewak.

Zadeklarował też, że jeżeli zostanie prezydentem Warszawy, to klubokawiarnia "Państwomiasto" "wróci na swoje miejsce" przy ul. Andersa, a miejsca, które będą krzewić debatę demokratyczną i ducha obywatelskiego, będą wspierane przez władze miasta.

Prowadzący klubokawiarnię na początku roku wystąpili do miasta o przedłużenie umowy najmu. 

"Po sześciu miesiącach oczekiwania na pismo urzędu dzielnicy w tej sprawie dostaliśmy propozycję podwyżki czynszu o 6 tys. złotych. Po wielu spotkaniach, odwołaniach i różnych kontaktach ta propozycja została zredukowana do 4,5 tys. zł podwyżki. Niestety takiej podwyżki także nie jesteśmy w stanie unieść, ponieważ nasza działalność jest deficytowa, nie dysponujemy w tej chwili na wiele naszych działań programowych grantami z państwa" - powiedział PAP przewodniczący Stowarzyszenia "Projekt: Polska" Wiktor Jędrzejewski.Jak zaznaczył, do tej pory czynsz za wynajem lokalu przy ul. Andersa 29 był ustalony na 14 tys. 944 zł miesięcznie, a po podwyżce miał wzrosnąć do ok. 20 tys. zł.

"Przez sześć lat naszej działalności przy ul. Andersa miasto zarobiło na nas na czysto 350 tys. złotych" - powiedział Jędrzejewski dodając, że miasto "zarabia na każdym lokalu wynajmowanym takim organizacjom, ale rezygnuje z części zysku, zakładając, że warto". Podkreślił, że nie jest tak, że miasto kiedykolwiek dopłaciło do działalności "Państwamiasta" jakiekolwiek pieniądze.

Przedstawiciel Stowarzyszenia stwierdził, że "wynajmując lokal komercyjnie miasto być może mogłoby zarobić dużo więcej niż dzisiaj", jednak nie jest do tego przekonany, gdyż - jak podkreślił - "wcześniej lokal ten stał pusty, podobnie jak lokal obok, który stoi pusty od półtora roku".

Negocjacje

Zarząd Dzielnicy Śródmieście - odnosząc się do informacji o planowanej podwyżce czynszu w klubokawiarni "Państwomiasto" - podkreślił, że Fundacja "Projekt: Polska" prowadzi w niej "komercyjną działalność gastronomiczną, połączoną ze sprzedażą alkoholu".

W oświadczeniu dodano, że podczas negocjacji 27 lipca przedstawiciel Fundacji "Projekt: Polska" zaproponował dzielnicy "całkowitą rezygnację z działalności gastronomicznej, w zamian za zastosowanie jednolitej preferencyjnej stawki czynszu dla organizacji pozarządowych". "Pomimo prowadzonych negocjacji i ustaleń, 31 lipca br. Fundacja poinformowała o rezygnacji z kontynuacji umowy najmu lokalu przy ul. Andersa 29" - poinformował zarząd dzielnicy.

Jędrzejewski potwierdził, że taką propozycję Fundacja złożyła pisemnie 16 lipca oraz ustnie podczas negocjacji 27 lipca, jednak - jak zapewnił - "nie otrzymała żadnej wiążącej odpowiedzi". 

"Burmistrz zadeklarował, że do tej propozycji się odniesie, a do tej pory nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi" - powiedział.Podkreślił, że Fundacja nie wypowiedziała najmu z dzielnicą. "Umowa sama wygasła 4 sierpnia z mocy prawa, z mocy swoich zapisów, a nie z mocy naszej decyzji bądź oświadczenia" - dodał.

Jędrzejewski poinformował też PAP, że we wtorek po południu urzędnicy miasta stołecznego Warszawy zaprosili go na spotkanie. "Do końca nie wiem czemu ma służyć to spotkanie, ale pójdę na nie oczywiście, bo jest ważne i trzeba korzystać z zaproszeń" - dodał.

"Urzędnicy zajmowali się tą sprawą przez siedem miesięcy, robili to nieskutecznie, a naprawdę jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi i jak kończy się umowa, i mamy kilkunastu pracowników i różne umowy terminowe oraz wiele innych zobowiązań, to w którymś momencie musimy je zakańczać, musimy się spakować i wyprowadzić, a to trochę dzieje się po czasie" - powiedział.

Dopytywany o szczegóły dodał, że spotkanie odbędzie się w środę w Centrum Komunikacji Społecznej, a mają w nim uczestniczyć m.in. wicedyrektor Centrum Ewa Kolankiewicz, która "odpowiada za organizacje pozarządowe w Warszawie", burmistrz dzielnicy Śródmieście Krzysztof Czubaszek i jego zastępca Wojciech Matyjasiak.

We wtorek wieczorem prezydent stolicy napisała na Twitterze, że miasto wystąpiło z propozycją spotkania, "na którym strony mogłyby spróbować raz jeszcze porozmawiać o warunkach wynajmu". "cenimy działania i inicjatywy realizowane przez Państwomiasto, z samego rana rozmawiałam z władzami Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawa".

Jaki też obiecuje

Również kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki zadeklarował, że jeżeli zostanie prezydentem Warszawy klubokawiarnia "Państwomiasto" wróci na "swoje miejsce". 

"Nieważne czy zgadzam się, czy nie zgadzam się z prowadzącą lokal organizacją, Warszawa potrzebuje miejsc, gdzie można swobodnie dyskutować. Jak zostanę prezydentem #PaństwoMiasto wróci na swoje miejsce" - napisał we wtorek na Twitterze Jaki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy