Szef dolnośląskiej PO: Nie zawarliśmy koalicji z PiS w powiecie bolesławieckim

W powiecie bolesławieckim PO nie zawarła koalicji z PiS, nie było zgody zarządu regionu. Karol Stasik działał ws. koalicji na własną rękę, a już po fakcie poinformował o rezygnacji z członkostwa w PO – powiedział PAP szef dolnośląskich struktur Platformy Jarosław Duda.

We wtorek w południe w powiecie bolesławieckim zawarto porozumienie koalicyjne pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością, KWW Platforma Samorządowa oraz dwoma radnymi niezależnymi wybranymi z list KWW Impuls Miasta oraz PSL.

Reklama

Dzięki temu w 18-osobowej radzie powiatu koalicja ma 11 głosów, z których 5 zdobyło PiS, a 4 Platforma Samorządowa. Poza koalicją są Bezpartyjni Samorządowcy, którzy wygrali wybory i mają siedem mandatów w radzie powiatu.

Szefem KWW Platforma Samorządowa i dotychczasowym starostą bolesławieckim jest Karol Stasik, który wcześniej we wtorek w rozmowie z PAP powiedział, że jest członkiem Platformy Obywatelskiej.

"W powiecie bolesławieckim potrafimy współpracować, wypracowywać ważne dla ludzi sprawy na zasadzie porozumienia. Także z radnymi Prawa i Sprawiedliwości współpraca była bardzo dobra. Tutaj nie ma, jak w Warszawie, starcia pomiędzy naszymi partiami" - powiedział wówczas PAP Stasik.

Szef dolnośląskich struktur PO senator Jarosław Duda powiedział PAP po południu, że w powiecie bolesławieckim Platforma nie zawarła koalicji z PiS, ponieważ Karol Stasik nie miał do tego upoważnienia zarządu regionu PO.

"Pan Stasik zrobił to na własną rękę bez konsultacji, a już po fakcie poinformował mnie dziś, że złożył rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Pozostałe trzy osoby, które weszły z listy Platformy Samorządowej do rady powiatu też nie są naszymi członkami" - powiedział Duda.

Zaznaczył, że Stasik miał propozycję, by w wyborach startować z lista Koalicji Obywatelskiej.

"Odrzucił ją i zasugerował, że wystartują pod szerszym szyldem, własnym komitetem KWW Platforma Samorządowa. Wówczas i w trakcie wyborów był jeszcze naszym członkiem" - wyjaśnił Duda.

Do momentu opublikowania depeszy nie udało się ponownie skontaktować ze Stasikiem.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje