Lublin: Kolejki w urzędach. Tułajew proponuje drugą zmianę

Lublinianie skarżą się na długie kolejki w urzędach. Jak kandydaci na prezydenta chcą rozwiązać ten problem?

Jak usprawnić funkcjonowanie lubelskich urzędów? To pytanie w ramach akcji #WybieramŚwiadomie zadaliśmy kandydatom na prezydenta miasta.

Reklama

Krzysztof Żuk (KWW Krzysztof Żuk): Kluczem jest zapewnienie dostępności urzędu dla mieszkańców we wszystkich wymiarach, od sprawnej obsługi interesanta, po likwidację barier architektonicznych i innych wynikających z potrzeb mieszkańców. To także zbliżenie urzędu do mieszkańców, zarówno poprzez tworzenie biur obsługi w dzielnicach, jak i wdrażanie elektronicznych systemów obsługi i składania wniosków czy zwiększanie dostępności miejskich danych. W Lublinie właśnie rozpoczynamy pracę nad stworzeniem miejskiego portalu otwartych danych i planowania przestrzennego, który będzie kolejnym krokiem w prowadzeniu efektywnego dialogu z mieszkańcami.

Sylwester Tułajew (Prawo i Sprawiedliwość): Z całą pewnością nie tak, jak robi to urzędujący prezydent, czyli nadmiernym zwiększaniem zatrudnienia w urzędzie oraz tworzeniem nowych biur w strukturze urzędu. Urząd ma być przyjazny mieszkańcom. Podczas spotkań, które odbywam z mieszkańcami wielokrotnie spotykam się z uwagami, że urząd jest już zamknięty, kiedy oni kończą swoją pracę. Dlatego też, jeżeli zostanę prezydentem Lublina, wprowadzę drugą zmianę w urzędzie przez dwa dni w tygodniu. Dłuższa praca np. Wydziału Komunikacji jest niezbędna. Dwa dni w tygodniu urząd będzie czynny do godz. 20:00.

Z drugiej strony słyszę, że moi przeciwnicy straszą, że jeżeli zostanę prezydentem Lublina, to urzędnicy stracą pracę. Pragnę zapewnić, że żaden urzędnik, który należycie starannie i sumiennie realizuje swoje zadania nie zostanie zwolniony. Dla mnie najważniejsze są kompetencje, wiedza i profesjonalizm. Stworzę program, który będzie pomagał rozwijać kompetencje lubelskich urzędników. Na początku mojej prezydentury przeprowadzę audyt w urzędzie i na jego podstawie dokonam rozliczenia kadry kierowniczej.

Jakub Kulesza (Kukiz'15): Mam kilka pomysłów. Przede wszystkim wszystkie stanowiska kierownicze powinny być obsadzane w drodze konkursu, tak aby urzędami kierowały osoby kompetentne. Dodatkowo wprowadzimy transmisje internetowe z przebiegu konkursów oraz rejestr przynależności partyjnej urzędników. Zapobiegnie to ustawianiu konkursów dla rodziny i znajomych.

Moim kolejnym postulatem jest większa elektronizacja pracy urzędu. Jako informatyk z doświadczeniem zawodowym mogę zapewnić, że jeśli chodzi o pracę różnych urzędów jesteśmy co najmniej kilkanaście lat do tyłu pod względem aktualnych możliwości technicznych, które mogłyby usprawnić funkcjonowanie miejskich instytucji.

Moją kolejną propozycją jest zmiana funkcjonowania urzędów, na bardziej elastyczne. Urzędnicy powinni pracować w trybie zmianowym, tak żeby mieszkańcy mogli załatwiać sprawy również późnym popołudniem czy nawet w sobotę. Pracownicy Ratusza również powinni być zadowoleni, będą mogli wziąć wolne na tygodniu żeby sami załatwić w tym czasie różne sprawy, nie wykorzystując do tego urlopu.

Marian Kowalski (My z Lublina): Przede wszystkim godziny pracy powinny być wydłużone dla wygody mieszkańców. W pobliżu potrzebne są bezpłatne parkingi. Urzędnicy lub inne osoby, które zaproponują rozwiązania oszczędnościowe lub racjonalizatorskie otrzymają ode mnie procentową nagrodę.

Joanna Kunc (Wolni i Solidarni): Przewlekłość prowadzenia spraw i wydawania decyzji w najdłuższym ustawowym terminie jest negatywną praktyką w pracy urzędów. Niezbędna jest zmiana mentalności i systemu pracy - dziś wpływa wniosek, dziś zaczyna się jego rozpatrywanie, wiąże się to z indywidualną, kwartalną, oceną skuteczności pracy urzędnika a także zmianą zarządzania urzędem. Ważne jest także odejście od wąskiego zakresu obowiązków i co za tym idzie wąskiej specjalizacji.

Jeśli pracownik potrafi więcej, to w przypadku zwiększonej ilości spraw w danym zakresie, można je rozdzielić na większą liczbę osób - likwidacja przewlekłości i czasowych braków zadań. Dodatkowo, każdy urzędnik zobowiązany będzie do noszenia identyfikatora i sygnowania pism wychodzących swoim podpisem i pieczątką, aby mieszkańcy wiedzieli, kto imiennie zajmuje się ich sprawą i w razie problemów mogli interweniować. Planuję także wprowadzenie nowoczesnych systemów IT wspomagających pracę urzędu. Urząd ma służyć mieszkańcom tak jak Prezydent Miasta.

Magdalena Długosz (Miasto dla Ludzi): Ratusz nie może być sterowany ręcznie przez jedną osobę na szczycie urzędniczej drabiny, która jak przysłowiowy "dobry car" jest ostateczną i niedostępną jednocześnie instancją dla wszystkich problemów rzeszy zwykłych ludzi. Podstawa dobrego zarządzania miastem to współdecydowanie, otwarte konkursy na stanowiska, apartyjna służba cywilna, proste procedury i jawny, konkretny podział kompetencji.

Absolutna przejrzystość działania urzędu to warunek kontroli, jaką mogą sprawować na bieżąco mieszkanki i mieszkańcy, a zarazem sposób na przywrócenie ich zachwianego przez lata zaufania do samorządu i reprezentacji. Wszelkie publiczne dane muszą być dostępne w przyjaznej formie i łatwe do zrozumienia przez wszystkich w mieście, a systematyczne konsultacje w terenie i rozmowy jak najbliżej problemów zapewnią dobrą diagnozę potrzeb i efektywne działania na rzecz miasta wspólnie z jego mieszkańcami i mieszkankami.

***

Każdy z kandydatów odpowiadał na takich samych zasadach. Wypowiedzi, które były dłuższe niż narzucony przez Interię limit, zostały przez nas skrócone.

Problemom największych polskich miast przyglądamy się w ramach wspólnej akcji Interii i RMF FM  na wybory samorządowe 2018. O szczegółach akcji czytaj tutaj

Dowiedz się więcej na temat: Lublin wybory

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje