Za mało zieleni w Poznaniu? Kandydaci proponują

"Mamy prawo do zieleni!", "Stop betonowaniu Poznania!", "Parki! Nie koparki!" - Poznaniacy walczą o zieleń. W mieście jest jej stosunkowo sporo, ale słychać głosy, że to wciąż za mało. Co więcej aktywiści alarmują, że część istniejących już terenów władze miasta chcą przeznaczyć pod zabudowę.

Miejscy aktywiści przygotowali raport, w którym wskazują na siedem zielonych obszarów, które - według nich - miasto chce przeznaczyć pod zabudowę. Zarzucają władzom prowadzenie "antyekologicznej" polityki. 

W ramach akcji #WybieramŚwiadomie zapytaliśmy kandydatów na prezydenta Poznania, jaki mają pomysł na zwiększenie i ochronę terenów zielonych w mieście. 

Jacek Jaśkowiak (Koalicja Obywatelska): Zieleni w mieście nigdy nie jest za dużo. Dbamy więc o nasze zasoby naturalne, pielęgnując istniejące tereny zielone. Zrewitalizowaliśmy wiele parków i skwerów, umożliwiając mieszkańcom rekreację w ich okolicy. Powstają też nowe, a najważniejszym przykładem jest Park Rataje, stworzony pośród gęsto zaludnionych osiedli mieszkaniowych. 

Reklama

Park Rataje to największa tego typu inwestycja w Polsce po 1989 roku. Obejmuje teren ok. 14,5 ha o zróżnicowanej powierzchni: nowe drzewa i krzewy, ścieżki piesze, droga rowerowa, zakątki ciszy, aleja Drzew Pamięci, plac z fontanną, ogród zmysłów oraz rekreacyjne placyki ze stolikami do gier. Szczególna atrakcja to skansen zabytkowej kolei. 

Kolejne unikatowe na skalę krajową przedsięwzięcie to rewitalizacja zdegradowanego przez zabudowę cennego rezerwatu torfowego Żurawiniec. Dbałość o istniejące tereny zielone i inwestowanie w nowe to podstawa miejskiej polityki ochrony środowiska.  

Tadeusz Zysk (PiS): Kandydat nie odpowiedział na pytanie.

Tomasz Lewandowski (Lewica): Poznań potrzebuje zielonej ofensywy. Historyczny i unikalny na skalę europejską układ klinów zieleni został poważnie naruszony przez inwestycje, które realizowały poprzednie władze. Potrzebujemy nowego standardu wykonywania miejskich inwestycji, zakładającego dodatkowe nasadzenia drzew oraz ochronę istniejącego starodrzewia. 

W zakresie planowania przestrzeni nie wystarczy dbanie o zachowanie terenów biologicznie czynnych na papierze, ale należy analizować stan faktyczny przy podejmowaniu decyzji o lokowaniu inwestycji kubaturowej. 

Jarosław Pucek (Dobro miasta): Kandydat nie odpowiedział na pytanie.


Dorota Bonk-Hemmermeister (Prawo do miasta): Chcemy, aby Poznań, przy współpracy ze specjalistami, organizacjami pozarządowymi oraz mieszkańcami, przyjął jasną i systemową strategię rozwoju terenów zieleni oraz objął je ochroną prawną jako wspólne dobro wszystkich mieszkańców. Bazą dla przygotowania strategii będzie m.in. inwentaryzacja i waloryzacja drzewostanu oraz stworzenie mapy problemów, dobrych praktyk wraz z pełną informacją udostępnianą na stronach portalu "Zielony Poznań". 

Bardzo ważna jest ochrona istniejącej zieleni: wszystkie inwestycje lokowane na terenach zieleni lub mające wpływ na nie powinny być konsultowane z szerokim gronem mieszkańców wraz z pokazaniem ich konsekwencji także przyrodniczych. Naszym celem jest tworzenie nowych parków, a tam, gdzie to niemożliwe "parków kieszonkowych" - będą one stanowić atrakcyjną przestrzeń publiczną w wysoce zurbanizowanych dzielnicach miasta. 

Chcemy dążyć do całkowitego zakazu używania soli na drogach i chodnikach w okresie zimowym. Coraz gorszy stan drzew i krzewów przyulicznych, postępująca korozja metalowych elementów infrastruktury, degradacja nawierzchni bitumicznych oraz elewacji. Sól nie paruje, spływa systemami kanalizacji do naszych jezior i rzek, powodując ich degradację. Czas z tym skończyć!

Przemysław Jakub Hinc (Kukiz'15): Tereny zielone są niezwykle ważne dla zdrowego funkcjonowania miasta i jego mieszkańców. Poznań ma dość dużo zieleni, ale tylko część to lasy i parki miejskie. Drzewa, krzewy i trawniki są płucami miast, nawet w zimie niektóre z roślin zachowujących swoją zdolność do pochłaniania substancji szkodliwych dla ludzi. Latem drzewa rosnące wzdłuż ulic nie tylko produkują tlen, ale co ważniejsze zapobiegają przegrzewaniu jezdni i ścian budynków. Nie można też zapomnieć o terapeutycznej roli roślin. A skwery, zieleńce, otoczone drzewami place zabaw pozwalają nie tylko na odpoczynek od zgiełku miasta. 

Przy tym trzeba pamiętać, że Poznań ma unikatowy na skalę europejską system napowietrzania miasta - kliny zieleni, który musi pozostać możliwie nienaruszony, by spełniać swoją rolę. I ważąc wartości jakimi są życie i zdrowie oraz własność, należy wybrać dobro mieszkańców. Dlatego będę dążył do zwiększenia powierzchni zielonych w każdym możliwym miejscu miasta.

Wojciech Bratkowski (Poznań Od Nowa): W pierwszej kolejności zadbam o ochronę istniejącej zieleni poprzez opracowanie Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego, utworzenie Użytków Ekologicznych oraz innych stref ochronnych. 

Poprawię stopień nasycenia zielenią stref mocno zurbanizowanych. Podejmę działania poprawiające stopień nasycenia zielenią przestrzeni miasta do 35 proc. 

*** 

Każdy z kandydatów na prezydenta Poznania odpowiadał na takich samych zasadach. Wypowiedzi, które były dłuższe niż narzucony przez Interię limit, zostały przez nas skrócone.  


*** 
W ramach wspólnej akcji Interii i RMF FM  na wybory samorządowe 2018 przyglądamy się problemom największych polskich miast. Sprawdź szczegóły!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy