Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2011

Gowin do Sejmu? "Wszystko jest jeszcze możliwe"

Jarosław Gowin powinien kandydować do Sejmu - uważa lider wielkopolskiej PO i wiceszef klubu Platformy Rafał Grupiński. Inny wiceszef klubu, szef małopolskiej PO Ireneusz Raś oświadczył natomiast, że w sprawie Gowina "wszystko jest jeszcze możliwe, dyskusja trwa".

Dyskusję wokół startu Gowina, który obecnie jest posłem z Krakowa, wywołał rzecznik rządu Paweł Graś. W środę uznał, że z uwagi na swoją charyzmę, Gowin powinien startować do Senatu. Poseł do Senatu startować jednak nie chce. - Sejm albo zobaczymy - podkreślił.

Reklama

W czwartek w radiu TOK FM do sprawy odniósł się Grupiński. - Ze względu na jego dobry wynik (160 tys. 465 głosów - red.), powinien kandydować do Sejmu - powiedział. Zaznaczył jednak, że tę decyzję musi podjąć najpierw zarząd regionu, a "potem ewentualnie odnieść się do tego przewodniczący partii i rada krajowa".

Grupiński nawiązał też do doniesień medialnych, wedle których Waldy Dzikowski miałby startować z Wielkopolski do Senatu. - To oczywiście czysta plotka, taka spekulacja prasowa - powiedział. Dodał, że jego zdaniem Dzikowski powinien kandydować do Sejmu. Podkreślił, że w wielkopolskim zarządzie PO "w ogóle nie ma w tej sprawie żadnego sporu". Grupiński ocenił, że w PO nie ma kryzysu związanego z układaniem list wyborczych, ale "są dwa, trzy głośne tematy".

Inny z wiceszefów klubu Platformy, szef PO w Małopolsce Ireneusz Raś o starcie Gowina mówił w czwartek w Polsat News: "Trwają konsultacje, przed zarządem krajowym ostatecznie w tej sprawie nie wypowiem się. Wszystko jest jeszcze możliwe, dyskusja trwa". Jak dodał, rozmawiał z Gowinem. - Podejmiemy decyzję po kolejnych rozmowach, tak, aby wykorzystać cały potencjał małopolskiej PO - zaznaczył.

Jak dodał, PO "to nie tylko zbiór indywidualności, to drużyna". A - w ocenie Rasia - "do tej pory w Krakowie i w Małopolsce tej drużyny nie było". - Od roku staram się przemeblować PO w Małopolsce tak, aby była jednym teamem - dodał. - Poseł i senator muszą oprócz tego, że pięknie mówią i dobrze reprezentują na zewnątrz ugrupowanie, kojarzyć się z konkretnymi zadaniami, które wykonujemy dla wyborców - powiedział.

Na uwagę, że w wyborach parlamentarnych w 2007 roku Gowin był numerem jeden na liście do Sejmu i zdobył ponad 160 tys. głosów, Raś odpowiedział, że jedynka dla Gowina cztery lata temu była jedynką w zastępstwie Jana Rokity. - Jarosław Gowin, podobnie jak inni politycy krakowscy, którzy mogliby być jedynkami na liście PO, był (wówczas) świeży w ugrupowaniu - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław | Niemożliwe | grupiński | Sejm RP | Jarosław Gowin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje