Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2011

Jutro konsultacje prezydenta z PKW ws. terminu wyborów

Od spotkania z przedstawicielami PKW prezydent Bronisław Komorowski rozpocznie jutro konsultacje w sprawie terminu wyborów parlamentarnych. Prezydent chce zapytać PKW m.in., jaki termin - według Komisji - byłby najbardziej racjonalny i ile kosztowałoby ewentualne dwudniowe głosowanie.

Spotkanie z PKW rozpocznie się o godz. 11 w Pałacu Prezydenckim. Minister w Kancelarii Prezydenta Sławomir Nowak powiedział, że Bronisław Komorowski będzie chciał rozmawiać z PKW o "nowych uwarunkowaniach prawnych" w związku z przepisami wprowadzonymi w Kodeksie wyborczym.

Reklama

Kodeks wprowadza m.in. możliwość dwudniowego głosowania. O tym, czy wybory będą trwały jeden czy dwa dni, zdecyduje osoba je zarządzająca, czyli w przypadku wyborów parlamentarnych - prezydent. Kodeks wprowadza też m.in. jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu oraz daje możliwość głosowania korespondencyjnego osobom przebywającym za granicą.

Nowak zapowiedział, że w następnej kolejności prezydent Komorowski zaprosi do siebie stronnictwa parlamentarne.

- Prezydent sprawę wyborów będzie też chciał konsultować z rządem, tak aby wybory nie kolidowały z przedsięwzięciami rządu związanymi z polską prezydencją - podkreślił Nowak. Jak dodał, Komorowski zaprosi również do siebie organizacje pozarządowe zrzeszone w profrekwencyjnej koalicji "Masz głos. Masz wybór".

Nowak zastrzegł, że kalendarz dalszych konsultacji nie został jeszcze ustalony. Jak dodał, będzie on uwzględniał m.in. kalendarz prac parlamentarnych.

Odnosząc się do możliwego terminu wyborów, minister zastrzegł, że "w tej sprawie konstytucja jest jednoznaczna - możliwych jest kilka terminów październikowych".

Zgodnie z konstytucją prezydent zarządza wybory parlamentarne nie później niż na 90 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu, wyznaczając je na dzień wolny od pracy, przypadający w ciągu 30 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji parlamentu.

Pierwsze posiedzenie Sejmu obecnej kadencji odbyło się 5 listopada 2007 roku; kolejne wybory powinny się więc odbyć pomiędzy 6 października a 4 listopada. W tych dniach niedziela przypada: 9, 16, 23 i 30 października.

Nowak nie chciał odpowiedzieć, kiedy prezydent poda informację o terminie wyborów. Zapowiedział jedynie, że nastąpi to "dużo wcześniej", niż zapadnie formalna decyzja o ich zarządzeniu.

Z kolei inny prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz w rozmowie z PAP podkreślił, że w trakcie spotkania z PKW prezydent będzie chciał się dowiedzieć też, jakie byłyby koszty w przypadku jedno lub dwudniowego głosowania.

"Prezydent chce mieć wiedzę, jak komisja widzi racjonalność terminu (wyborów), ich koszty, chce mieć pełny przegląd przed podjęciem ostatecznych decyzji" - powiedział minister.

Łaszkiewicz zwrócił uwagę, że prezydent - ze względu na to, iż 1 sierpnia wejdzie w życie Kodeks wyborczy - "ma czas na oficjalne ogłoszenie terminu wyborów od 1 do 7 sierpnia". By wybory mogły się odbyć według nowych reguł głowa państwa nie może ich ogłosić przed 1 sierpnia, od tego terminu zacznie bowiem obowiązywać kodeks.

O możliwym terminie wyborów parlamentarnych rozmawiały już władze Platformy Obywatelskiej. Wstępny termin wyborów zaaprobowany przez zarząd krajowy PO to 23 października. Za tym, by wybory parlamentarne odbyły się w ostatnim możliwym terminie przewidzianym przez konstytucję opowiedział się w lutym prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Z nieoficjalnych rozmów z osobami z otoczenia prezydenta wynika, że mało prawdopodobne jest, by wybory odbyły się 30 października - ze względu na bliskość Wszystkich Świętych i wyjazdy Polaków na groby bliskich.

Na temat czwartkowego spotkania u prezydenta nie chcieli w środę wypowiadać się przedstawiciele Państwowej Komisji Wyborczej. PAP uzyskała w PKW informację, że spotkanie odbywa się na zaproszenie prezydenta, w związku z tym informowanie o nim leży w gestii prezydenckiej kancelarii.

Oprócz możliwości dwudniowego głosowania i jednomandatowych okręgów wyborczych do Senatu Kodeks reguluje też m.in. kwestie parytetów na listach wyborczych. Przewiduje, że nie mniej niż 35 proc. kobiet i nie mniej niż 35 proc. mężczyzn musi znaleźć się na liście wyborczej, aby została zarejestrowana. Kodeks wprowadza także nowe godziny głosowania we wszystkich rodzajach wyborów; lokale wyborcze będą otwarte w godz. 7-21.

Ponadto Kodeks zakazuje komitetom wyborczym umieszczenia płatnych spotów wyborczych w radiu i telewizji; dopuszcza jedynie publikowanie płatnych ogłoszeń w prasie i w internecie. Zabronione jest również umieszczanie plakatów i haseł wyborczych o powierzchni większej niż 2 m kw.

Klub PiS już zapowiedział, że zaskarży Kodeks do Trybunału Konstytucyjnego. Przesłanką do tego jest m.in. tryb parlamentarnych prac nad kodeksem, a także sprawa zakazu płatnych spotów wyborczych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy