Zamach w Manchesterze

Atak w Manchesterze: Bezdomny mężczyzna okrzyknięty bohaterem

Tysiące ludzi przekazały pieniądze, żeby pomóc bezdomnemu Chrisowi Parkerowi, który trzymał umierającą kobietę w swoich ramionach, po tym jak została ona ranna podczas ataku w Manchesterze. Brytyjskie media okrzyknęły bezdomnego "bohaterem".

Strona internetowa, na której ludzie mogą przekazywać pieniądze dla bezdomnego, który pospieszył do Manchester Areny, żeby pomóc ofiarom ataku terrorystycznego, uzbierała ponad 25 tys. funtów w ciągu kilku godzin.

Reklama

33-letni Chris Parker został ogłoszony "prawdziwym bohaterem" po tym jak opowiedział, jak trzymał umierającą kobietę w swoich ramionach po zdetonowaniu bomby przez terrorystę-samobójcę w poniedziałek wieczorem.

Bezdomny powiedział, że czekał przed halą koncertową, żeby zapytać wychodzących z koncertu Ariany Grande ludzi o drobne.

Siła wybuchu przewróciła go na ziemię, ale szybko podniósł się i pospieszył do budynku, żeby pomóc ofiarom.

Po zdarzeniu, około 300 osób przekazało pieniądze wraz z wyrazami wsparcia dla bezdomnego. Mniej niż 24 godziny później, liczba dobroczyńców wzrosła do 2200 osób.

"Mam nadzieję, że skontaktujemy się z Chrisem, żeby mógł naprawdę zrozumieć poziom wdzięczności jaki czujemy wobec niego jako naród. Pieniądze zebrane na stronie internetowej będą przekazane na zabezpieczenie mieszkania dla Parkera, czy to stałego czy czasowego" - mówił twórca strony, na której zbierane są pieniądze.

W zamachu w Manchesterze zginęły 22 osoby. 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje