Na Krymie Rosjanie wyrzucają z domów

Rosyjscy wojskowi na Krymie wysiedlili z domów 11 pracowników ukraińskiej straży granicznej. Według Ukraińskich władz to kara za brak poparcia dla planów przyłączenia Krymu do Rosji.

Szef Wydziału Socjalnego Ukraińskiej Służby Granicznej Oleg Słobodzian powiedział, że w ciągu ostatniego tygodnia Rosjanie dokonali eksmisji z lokali, w których mieszkały całe rodziny.

Z jego relacji wynika, że wojskowi rosyjscy postawili ultimatum rodzinom tych funkcjonariuszy, którzy nie chcieli wspierać krymskich władz. Dotyczy to pracowników z Czarnomorska, Eupatorii i Sewastopola. Wysiedlono ich ze służbowych mieszkań. Dachu nad głową pozbawiono nawet tych, którzy wcześniej wykupili mieszkania od państwa.

Wśród pozbawionych mieszkań jest dziewięcioro dzieci.

Dowiedz się więcej na temat: referendum na Krymie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje