Reklama

Reklama

Niemcy naciskają na Rosję: Użyjcie wpływów

Plany wspieranych przez Rosję separatystów przeprowadzenia wyborów samorządowych na wschodzie Ukrainy to poważne naruszenie lutowych umów z Mińska i szkoda, że Moskwa nie zdystansowała się od nich - oświadczyli w poniedziałek przedstawiciele rządu Niemiec.

"Przyjęliśmy z wielkim zaniepokojeniem ogłoszenie przez liderów separatystów planów wyborczych. Wybory te stanowią poważne zagrożenie dla porozumień z Mińska" - powiedziała na konferencji prasowej w Berlinie rzeczniczka niemieckiego MSZ, Sawsan Chebli. "Oczekujemy, że Moskwa użyje swoich wpływów, by separatyści odwołali wybory" - dodała.

Reklama

Z kolei rzecznik kanclerz Niemiec Angeli Merkel Steffen Seibert dodał: "Szkoda, że Rosja do tej pory nie zdystansowała się od tych planów".

W poniedziałek przywódca separatystycznej Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) Ihor Płotnicki ogłosił, że wybory samorządowe odbędą się na jej terytorium 1 listopada. Wybory w separatystycznej Donieckiej Republice Ludowej (DRL) wyznaczone zostały już wcześniej na 18 października. Na przeprowadzenie odrębnych wyborów w ŁRL i DRL nie zgadzają się władze Ukrainy. Wybory samorządowe na pozostałym terytorium Ukrainy odbędą się 25 października.

Przeciwko wyborom, które miałyby zostać przeprowadzone zgodnie z planami separatystów, wypowiedziała się także Unia Europejska. Jej przedstawiciele podkreślają, że zgodnie z porozumieniami mińskimi wybory na całej Ukrainie mają się odbyć na podstawie prawa ukraińskiego i w zgodzie z normami międzynarodowymi.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Ługańska Republika Ludowa | Niemcy | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje