Płoną samochody na Ukrainie

Według ukraińskiej telewizji Kanał 5, w nocy w Kijowie spłonęło co najmniej 5 samochodów. Płoną auta uczestników antyrządowych protestów, w tym dziennikarzy, a nawet dyplomatów.

W ciągu tygodnia spalono w Kijowie ponad 40 samochodów. Bandyci otrzymali albo weszli w posiadanie milicyjnej listy uczestników protestów przed rezydencją prezydenta z numerami samochodów i miejscem zamieszkania.

Tej nocy spłonął - między innymi - samochód należący do pracownicy ambasady Kanady. Kraj ten wprowadził sankcje wizowe w stosunku do ukraińskich urzędników odpowiedzialnych za pacyfikację demonstracji w Kijowie. Swoje auto straciła też Inna Carkowa, działaczka AutoMajdanu.

Tymczasem lider tego ruchu Dmytro Bułatow przebywa w szpitalu po tym, jak przez 8 dni był torturowany przez nieznanych sprawców. Deputowany Petro Poroszenko poinformował, że toczą się rozmowy na temat leczenia działacza za granicą, w tym na Litwie. - Tu nie chodzi nie tylko o leczenie, ale też o bezpieczeństwo i wolność- podkreśla. 

Reklama

Dmytro Bułatow może być jednak aresztowany od razu po wyjściu ze szpitala, albo w samej klinice, jak to często bywa z uczestnikami antyrządowych protestów. MSW ogłosiła, że wszyscy 3 liderzy AutoMajdanu mają być aresztowani albo zatrzymani.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy