Reklama

Reklama

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ws. Ukrainy zakończyło się bez efektów

Rada Bezpieczeństwa ONZ na piątkowym posiedzeniu po raz kolejny nie zdołała uzgodnić żadnych działań w sprawie ukraińskiego kryzysu. Zwołane na wniosek Rosji spotkanie odbyło się w związku z operacją ukraińskich sił w Słowiańsku na wschodzie Ukrainy.

Rosyjski ambasador przy ONZ Witalij Czurkin domagał się "natychmiastowego powstrzymania przemocy", przestrzegł też władze w Kijowie i wspierające je państwa Zachodu, aby "nie popełniły fatalnego błędu" i powstrzymały ukraińską kontrofensywę. Po raz kolejny powiedział też, że tymczasowy rząd Ukrainy jest według Rosji nielegalny.

Reklama

Manifestowane przez Czurkina oburzenie spotkało się w Radzie z nieukrywanym sceptycyzmem. Państwa RB oskarżyły Moskwę o zbrojenie i finansowanie prorosyjskich sił separatystycznych, które przejęły budynki administracji państwowej w 10 miastach wschodniej Ukrainy.

- Rosja wypuściła na Ukrainie bandy swoich oprychów i nagle odkryła, że ta (wybuchowa) mieszanka może wyrwać się jej spod kontroli - powiedział przedstawiciel Francji Gerard Araud. Wyraził też frustrację bezradnością ONZ-owskiego gremium.

- Oburzenie Rosji nikogo nie oszuka - zaznaczył brytyjski ambasador Mark Lyall Grant, a wtórowała mu przedstawicielka USA Samantha Power, mówiąc, że Moskwa "próbuje obrazić inteligencję społeczności międzynarodowej", zwołując w trybie pilnym kolejne posiedzenie Rady ws. Ukrainy.

Ambasadorka Litwy Raimonda Murmokaite zareagowała na postulaty Rosji, mówiąc: - Pokojowi demonstranci nie używają granatników. Nie przetrzymują też międzynarodowych obserwatorów, bezwstydnie się z nimi obnosząc.

Przypomniała w ten sposób, że w Słowiańsku od tygodnia prorosyjscy separatyści przetrzymują obserwatorów OBWE, w tym Polaka.

Przedstawiciel Ukrainy Ołeksandr Pawliczenko powiedział na forum Rady, że jego kraj odrzuca oskarżenia Rosji o to, że nie realizuje porozumienia z Genewy. Zdementował też rosyjskie doniesienia, jakoby wśród osób biorących w operacji w Słowiańsku byli "cudzoziemcy mówiący po angielsku".

Na koniec posiedzenia Rosja zaproponowała wydanie wspólnego oświadczenia. Agencja AP przypomina jednak, że żadne z poprzednich dwunastu posiedzeń formalnych lub sesji konsultacyjnych nie doprowadziło do wspólnego stanowiska Rady Bezpieczeństwa w sprawie Ukrainy.

Od piątku rano w Słowiańsku, w obwodzie donieckim, trwa operacja ukraińskich sił przeciwko przebywającym tam separatystom prorosyjskim.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne