Proces za przewożenie kamizelek kuloodpornych na Ukrainę

Przewozili kamizelki kuloodporne na Ukrainę, jutro czeka ich proces. Przedstawiciele Fundacji Otwarty Dialog mają stawić się w sądzie w Tomaszowie Lubelskim.

W marcu grupa Ukraińców próbowała przewieźć kamizelki kuloodporne zakupione przez fundację. Sprzęt zatrzymali jednak celnicy z Zamościa. - Grozi nam wysoka kara, ale jesteśmy dobrej myśli - mówił Tomasz Czuwara z Fundacji Otwarty Dialog. Za ten czyn grozi do 10 lat więzienia. Tomasz Czuwara podkreślił jednak, że prokuratura często umarza podobne śledztwa.

W jego ocenie, zmienić powinny się przepisy dotyczące przewozu sprzętu wojskowego. Według polskiego prawa jedna osoba może przewieźć na przykład jedną kamizelkę kuloodporną.

Reklama

- A to przecież delikatny sprzęt, po jednym strzale taka kamizelka nadaje się do wymiany, dlaczego więc ministerstwo sugeruje, że można przewozić tylko jedną sztukę? - zastanawiał się rzecznik Fundacji Otwarty Dialog.

Jak dodał, jego środowisko liczy na nową interpretację tego prawa.

Pod koniec lipca zamojska Prokuratura Okręgowa umorzyła śledztwo przeciwko obywatelowi Ukrainy Olegowi I. Usłyszał on zarzuty za próbę przewozu przez granicę 551 hełmów.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy