Rosja: Wierzymy, że Francja dostarczy nam jednak Mistrale

Jak oświadczył dziś rosyjski minister przemysłu Denis Manturow, Rosja wierzy, że Francja zrealizuje jednak kontrakt na dostawę dwóch okrętów desantowych typu Mistral. - Rosja zakłada, że kontrakt będzie zrealizowany zgodnie z porozumieniami - powiedział.

W środę, w przeddzień szczytu NATO w Walii, Pałac Elizejski ogłosił, że Francja zawiesiła dostarczenie Rosji pierwszego z dwóch mistrali z powodu ostatnich działań Moskwy na Ukrainie.

Reklama

Okręt desantowy miał trafić do Rosji w październiku. Francja uznała, że ostatnie działania Rosji na wschodzie Ukrainy "godzą w podstawy bezpieczeństwa w Europie".

Zawarty w 2011 roku za prezydentury Nicolasa Sarkozy'ego kontrakt opiewa na 1,2 miliarda euro i przewiduje kupno dwóch okrętów desantowych typu Mistral.

Była to pierwsza tak duża umowa na import sprzętu wojskowego zawarta przez Moskwę od upadku ZSRR.

Od końca czerwca 400 rosyjskich marynarzy przechodzi we francuskim porcie Saint-Nazaire szkolenie w zakresie obsługi pierwszego mistrala o nazwie "Władywostok".

Jeszcze w lipcu prezydent Francois Hollande mówił, że Francja wywiąże się z kontraktu na przekazanie pierwszego okrętu, ale zastrzegł, że w zależności od postawy Moskwy Paryż jest gotowy zrewidować dostawę drugiego mistrala.

Rosyjski wiceminister obrony Jurij Borysow zareagował w środę na zapowiedź wstrzymania dostawy okrętu słowami: "Choć oczywiście jest to nieprzyjemne i zwiększa pewne napięcie w relacjach z naszymi francuskimi partnerami, anulowanie tych kontraktów nie będzie tragedią dla modernizacji naszej armii".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje