Reklama

Reklama

Tomasz Siemoniak: Konflikt zbrojny jest realnym i długofalowym wyzwaniem

Szef MON Tomasz Siemoniak podczas konferencji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO powiedział, że kryzys ukraińsko-rosyjski pokazał, że konflikt zbrojny o dużej intensywności pozostaje realnym i długofalowym wyzwaniem. - W pobliżu granic Polski istnieje ryzyko konfliktów o charakterze lokalnym i regionalnym, które pośrednio lub bezpośrednio mogą wpływać na bezpieczeństwo naszego kraju - ocenił minister obrony narodowej.

W Sejmie, z okazji 60. rocznicy powstania Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, odbywa się konferencja na temat roli, jaką parlamenty mają do odegrania w obliczu nowych wyzwań dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

Reklama

"Kryzys rosyjsko-ukraiński trwale zmienił środowisko bezpieczeństwa europejskiego. Pokazał, że tradycyjne zagrożenia, w tym konflikt zbrojny o dużej intensywności pozostają realnym i długofalowym wyzwaniem, nie tylko dla państw Europy Środkowej i Wschodniej, ale dla całej postzimnowojennej architektury bezpieczeństwa w Europie" - podkreślił szef MON.

"Nieprzewidywalność rosyjskiej polityki"

Wydarzenia na Ukrainie - jak zaznaczył Siemoniak - "wyostrzyły naszą percepcję zagrożeń, potwierdziły nieprzewidywalność rosyjskiej polityki, nakierowanej na odzyskanie statusu mocarstwa i realizacji arbitralnie zdefiniowanych celów politycznych".

Nowa strategia bezpieczeństwa narodowego, przyjęta w listopadzie 2014 roku - mówił Siemoniak - "wskazuje, że agresywne działania Rosji negatywnie wpływają na bezpieczeństwo, a w pobliżu granic Polski istnieje ryzyko konfliktów o charakterze lokalnym i regionalnym, które pośrednio lub bezpośrednio mogą wpływać na bezpieczeństwo Polski".

"Stabilność może być zapewniona i wzmocniona przez determinację we wzmacnianiu kluczowych organizacji bezpieczeństwa - NATO, UE, OBWE oraz solidarność jej członków" - przekonywał minister obrony.

Jak dodał, elementem odpowiedzi na zagrożenia musi być także "konsekwentny rozwój zdolności obronnych, wsparty wolą i determinacją polityczną oraz odpowiednimi zasobami obronnymi".

Wśród zasadniczych założeń rozwoju sił zbrojnych zawartych w głównych kierunkach rozwoju sił zbrojnych i ich przygotowań do obrony państwa na lata 2017-2026 Siemoniak wymienił m.in. wzmacnianie zdolności przeciwzaskoczeniowych i odstraszania militarnego, zwiększanie bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni, pomoc władzom państwowym w reagowaniu na zagrożenia kryzysowe.

"Za priorytet w rozwoju technicznym sił zbrojnych uznaliśmy szerokie informatyzowanie sił zbrojnych przez rozwój środków cyberobrony, rozwój bezzałogowych systemów walki i wsparcia oraz inwestowanie w broń precyzyjnego rażenia" - mówił szef MON. 

Kontynuowany ma być także rozwój obrony powietrznej, rozwój systemów informacyjnych i zwiększanie mobilności sił lądowych, m.in. w oparciu o śmigłowce.

"W naszych działaniach uwzględniamy zaangażowanie Polski we współpracę wojskową w ramach NATO" - podkreślił minister obrony, wspominając m.in. o wzmocnieniu wraz z Danią i Niemcami dowództwa wielonarodowego korpusu Północ-Wschód w Szczecinie. Korpus został zgłoszony jako dowództwo sił bardzo wysokiej gotowości.

Zwiększona została także liczba ćwiczeń z wojskami, w tym zwłaszcza opartych o scenariusz z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego.

Większe wydatki na obronę

Siemoniak przypomniał, że podczas szczytu NATO w Walii podjęte zostały m.in. zobowiązania na rzecz zwiększenia wydatków obronnych. W lipcu 2015 roku polski parlament przyjął zmiany w ustawie o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych, które od 2016 roku zwiększają wydatki na obronność do poziomu 2 proc. PKB. Wydatki modernizacyjne - dodał minister - mają stanowić nie mniej niż 20 proc. wydatków obronnych.

Kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa - w ocenie Siemoniaka - ma pełne wdrożenie decyzji ze szczytu Sojuszu w Newport, a zwłaszcza dotyczących rotacyjnej obecności sił sojuszniczych w regionie Europy Środkowej, wzmocnienie sił odpowiedzi NATO, w tym utworzenia tzw. szpicy czy jednostek integracyjnych NATO.

"Aktywnie uczestniczymy w dyskusjach koncepcyjnych i implementacji tych działań" - zapewnił minister. W tym kontekście wymienił m.in. udział polskich wojsk w dodatkowych rotacjach i wydzielenie bazy lotniczej w Malborku na potrzeby wzmocnienia misji Air Policing w krajach bałtyckich.  

"Mając na uwadze nieprzewidywalność środowiska bezpieczeństwa na wschodzie i południu Europy uważamy, że Sojusz potrzebuje dalszych przedsięwzięć związanych ze wzmocnieniem gotowości do działań" - ocenił Siemoniak.

Również przewodnicząca delegacji Sejmu i Senatu RP do ZP NATO Jadwiga Zakrzewska (PO) podkreśliła, że środowisko bezpieczeństwa międzynarodowego ulega niekorzystnym zmianom, a "wyzwaniem dla parlamentarzystów, władz NATO i UE jest odwrócenie tego trendu".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy