Tusk rozmawiał z premierem Chin o sytuacji na Ukrainie

Premier Donald Tusk rozmawiał w czwartek telefonicznie z szefem chińskiego rządu Li Keqiangiem o sytuacji na Ukrainie. Premier Chin podzielił polskie zaniepokojenie i uznał sytuację za wschodnią granicą naszego kraju za "bardzo poważną" - podaje CIR.

O półgodzinnej rozmowie telefonicznej Tuska z Li Keqiangiem poinformowało w czwartkowym komunikacie Centrum Informacyjne Rządu.

Reklama

"Premier Tusk w trakcie półgodzinnej rozmowy telefonicznej z premierem Chin przekazał polską ocenę sytuacji na Ukrainie. Premier Chin Li Keqiang podzielił zaniepokojenie szefa polskiego rządu, uznając sytuację za bardzo poważną" - czytamy w komunikacie.

Jak podkreślono, "obaj przywódcy opowiedzieli się za pokojowym rozwiązaniem sytuacji na Ukrainie, co pozwoli zapobiec dalszej eskalacji konfliktu". Szef chińskiego rządu zaznaczył, że Chiny konsekwentnie opowiadają się za respektowaniem integralności terytorialnej państw.

Ponadto - podał CIR - Li Keqiang poinformował Tuska o rozmowie telefonicznej przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, podczas której Xi Jinping apelował o polityczne rozwiązanie kryzysu ukraińskiego.

Li Keqiang zapowiedział także, że Chiny będą odgrywały pozytywną i konstruktywną rolę w rozwiązaniu sytuacji na Ukrainie.

Premierzy rozmawiali również o możliwości wznowienia eksportu polskiej wieprzowiny do Chin.

W czwartek na zwołanym na wniosek Kijowa otwartym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ wystąpi premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk, który przebywa z oficjalną wizytą w USA. W tym samym czasie Rosja potwierdziła wielkie manewry wojskowe u swych zachodnich granic.

Jak poinformowali dyplomaci Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rada Bezpieczeństwa ma zająć się przygotowaniem rezolucji, której celem będzie potwierdzenie suwerenności Ukrainy i jej integralności terytorialnej. Poruszy też kwestię zaplanowanego na niedzielę referendum w sprawie secesji Krymu.

Jednym z problemów - twierdzą dyplomaci - jest niejasne stanowisko Chin. Zwolennicy rezolucji chcieliby bowiem, aby Pekin, zamiast popierać weto Rosji, wstrzymał się od głosu w sprawie ukraińskiej.

Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy