Ukraina: Poranna sytuacja na froncie

Separatyści na Wschodzie Ukrainy zmniejszyli swoją aktywność. Ukraiński ekspert wojskowy Dmytro Tymczuk informuje, że zwiększyła się za to liczba ataków z terytorium Federacji Rosyjskiej.

Według niego ukraińskie wojska dokonują przegrupowania jednocześnie atakując siły przeciwnika. Tylko w nocy w rezultacie działań wojskowych zostało zabitych co najmniej stu rosyjskich żołnierzy i separatystów.

Sami bojówkarze twierdzą, że okrążyli Ukraińców na lotnisku w Doniecku. Ich zdaniem muszą oni się poddać i wycofać z portu lotniczego ponieważ są w podwójnym okrążeniu. Wcześniej ukraińskie wojsko wycofało się z lotniska w Ługańsku.

Terroryści z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej oświadczyli także, że zgadzają się na zawieszenie broni, jeśli analogiczny krok wykonają wszystkie ukraińskie siły biorące udział w działaniach na Wschodzie. Chodzi o wojsko, Gwardię Narodową i bataliony ochotnicze.

O zawieszeniu broni rozmawiali wczoraj prezydenci Rosji i Ukrainy. Władimir Putin przedstawił swój plan pokojowy, który przewiduje - między innymi- wycofanie ukraińskich wojsk spod miast. Przy czym takiego warunku nie ma dla separatystów. Zdaniem ekspertów władze w Kijowie nie mogą się na to zgodzić - oznaczałoby to po prostu kapitulację.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje