Ukraińcy o języku i rosyjskiej interwencji

Większość Ukraińców uważa, że osoby rosyjskojęzyczne nie są w ich kraju prześladowane. Jakoby to było jednym z powodów interwencji Rosji na Krymie.

85 proc. badanych przez agencję Rating na zlecenie Międzynarodowego Instytutu Republikański twierdzi, że osoby mówiące po rosyjsku nie są prześladowane.

Najwięcej osób o takich poglądach jest na zachodzie i w centrum Ukrainy, najmniej na Wschodzie i południu, chociaż tam też większość respondentów jest przekonanych, że osoba mówiąca po rosyjsku nie ma problemów.

W związku z tym także interwencja rosyjska, której głównym powodem miała być obrona grupy rosyjskojęzycznej, cieszy się poparciem jedynie 13% obywateli Ukrainy. Nawet osoby narodowości rosyjskiej są w tej kwestii podzielone po połowie.

Zwiększa się przy tym chęć badanych do dołączenia do Unii Europejskiej. O ile we wrześniu było to 42%, to w marcu już 52%. Zmniejsza się przy tym poparcie dla wejścia Ukrainy do Sojuszu Celnego Rosji, Białorusi i Kazachstanu, w tym samym okresie spadło z 37 do 27%.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje