W co gra Putin? Jest odpowiedź ekspertów

Na co liczy Rosja interweniując na Ukrainie? Eksperci są w tej sprawie zgodni. Chodzi o zawrócenie Kijowa z drogi na Zachód.

Polityk Polski Razem Paweł Kowal uważa, że skutki polityczne oderwania wschodniej Ukrainy od Kijowa są trudne do przewidzenia. W radiowej Jedynce polityk prognozował, że każda próba negocjacji z Moskwą zakończy się upadkiem ukraińskiego rządu. To z kolei grozi poważną destabilizacją kraju.  - Koszty zaniechań Unii Europejskiej mogą być bardzo duże - ostrzega Kowal.

Reklama

Zdaniem europosła Pawła Zalewskiego, Rosja chce przekreślić umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską. Chodzi przede wszystkim o reformy cywilizacyjne, które mogą zmusić Ukrainę do ściślejszej integracji z Zachodem. Kijów może przeciąć te spekulacje szybko ratyfikując umowę. Poroszenko zgodził się odłożyć do jesieni ratyfikację pod presją Francji i Niemiec. We wrześniu mają odbyć się rozmowy pomiędzy Rosją, UE i Ukrainą. Rosjanie mogą wtedy napierać, by układ stowarzyszeniowy został przynajmniej zmodyfikowany z korzyścią dla Moskwy.

Władze w Kijowie alarmują, że południowo-wschodnia część Ukrainy stała się kolejnym obiektem rosyjskiej agresji. Według Kijowa, w szturmie biorą udział Rosjanie, co potwierdzają oficerowie NATO, Rosja zaprzecza jednak tym doniesieniom.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje