Steinmeier: Trzeba trzymać drzwi otwarte, jak długo to jest możliwe

Po spotkaniu szefów dyplomacji 28 państw Unii Europejskiej minister spraw zagranicznych RFN Frank-Walter Steinmeier apelował w Brukseli o poszukiwanie dialogu z Rosją i niezatrzaskiwanie drzwi.

Po upadku Muru, 25 lat od zakończenia konfrontacji Wschód-Zachód "groźba ponownego podziału Europy jest realna", powiedział szef niemieckiej dyplomacji na konferencji prasowej w Brukseli w poniedziałek (3.03). Steinmeier zaznaczył, że eskalacja trwa, pogróżki ze strony Rosji są coraz większe i istnieje zagrożenie, że sytuacja się zaogni.

Steinmeier powiedział, że należy skoncentrować się teraz na działaniach zapobiegających eskalacji konfliktu i wskazał na trzy możliwości działań.

Reklama

Po pierwsze - bezpośrednie rozmowy stron konfliktu: Ukrainy i Rosji. Steinmeier powiedział, że dotychczas odbyła się tylko jedna rozmowa telefoniczna na tej linii.

Po drugie - rozmowy z Rosją powinny odbywać się na podstawie faktów, a nie doniesień środków masowej informacji.

Po trzecie - Steinmeier ponowił propozycję utworzenia "grupy kontaktowej" ws. konfliktu na Krymie, w skład której weszli by także przedstawiciele Rosji i Ukrainy, ONZ, OBWE, UE.

- Trzeba trzymać drzwi otwarte, jak długo to jest możliwe -zaznaczył szef niemieckiej dyplomacji. - Działania dyplomatyczne nie są wyrazem słabości, lecz podejmowaniem prób wykorzystania wszystkich możliwości - powiedział. Wskazał, że nie można wykluczyć ryzyka, że "komuś puszczą nerwy", dlatego trzeba tworzyć ramy umożliwiające deeskalację konfliktu.

n-tv/Barbara Cöllen/red.odp.: Małgorzata Matzke/Redakcja Polska Deutsche Welle

Dowiedz się więcej na temat: Frank-Walter Steinmeier | RFN | Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL