"Sytuacja na Ukrainie poważnym wyzwaniem"

Jak ocenił dziś wiceszef MSZ Artur Nowak-Far, sytuacja na Ukrainie jest poważnym wyzwaniem dla polityki prowadzonej przez Unię Europejską podczas trwającej obecnie prezydencji włoskiej.

Nowak-Far uczestniczył dziś w posiedzeniu senackiej komisji spraw zagranicznych poświęconym m.in. rozpoczętej 1 lipca prezydencji Włoch w Radzie Europejskiej.

Reklama

Przekonywał tam, że poważnym wyzwaniem w polityce UE w wymiarze zewnętrznym jest i będzie rozwój sytuacji na Ukrainie. - Nie jesteśmy jej w stanie dokładnie przewidzieć. Stanowi ona w naszej ocenie podstawową trudność w kształtowaniu polityki zarówno Komisji Europejskiej jak i tej polityki, na którą ma wpływ prezydencja włoska - ocenił Nowak-Far.

- Doceniając znaczenie, jakie prezydencja włoska przywiązuje do południowego wymiaru polityki sąsiedztwa, sądzimy, że wydarzenia na Ukrainie nie dadzą się skupić tylko i wyłącznie na tym południowym wymiarze, że będzie trzeba również dostrzec bardzo poważne znaczenie wschodniego kierunku polityki zagranicznej UE - powiedział wiceszef MSZ.

Nowak-Far wyraził satysfakcję z zapowiedzi Włoch dotyczących skoncentrowania się w tym półroczu m.in. na implementacji umów stowarzyszeniowych UE z Ukrainą, Mołdawią i Gruzją. Wiceminister zadeklarował, że Polska jest gotowa służyć pomocą zarówno prezydencji włoskiej jak i tym krajom w kontekście naszych doświadczeń dotyczących transformacji politycznej i gospodarczej.

Cele włoskiej prezydencji w UE

1 lipca Włochy przejęły od Grecji przewodnictwo w UE na najbliższe pół roku. Premier Włoch Matteo Renzi przedstawiając w ubiegłym miesiącu cele włoskiej prezydencji podkreślił, że wzrost gospodarczy powinien stać się fundamentem polityki UE. Uspokajał, że nie dąży do zmian unijnych zasad dyscypliny budżetowej.

Deklarował, że ważnym tematem włoskiego przewodnictwa w UE jest polityka imigracyjna i walka z problemem nielegalnej imigracji. Włochy są celem tysięcy imigrantów z Afryki, którzy próbują się dostać do Europy przez Morze Śródziemne. Włosi domagają się od pozostałych krajów UE większego wsparcia - także finansowego - w walce z tym problemem.

Odnosząc się do kryzysu na Ukrainie Renzi mówił m.in., że nie możemy być "głusi na wołania o wolność i o integrację europejską, dochodzące z Ukrainy i innych krajów zza wschodniej granicy".

Reklama

Reklama

Reklama