Ksiądz Kaczkowski: Chętnie znalazłbym się w piekle z Owsiakiem

"Nie rozumiem zgryźliwości katolików, którzy uważają, że tylko my mamy monopol na dobro. Gdy dobro dzieje się gdzie indziej, to dlaczego syczeć jadem z ambony?" - stwierdza na swoim vlogu ks. Jan Kaczkowski.

W ten sposób ksiądz odnosi się do negatywnych ocen działalności Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, której 22. Finał odbył się w niedzielę.

Reklama

Ksiądz mówi też, że jeśli miałby smażyć się w piekle z Jurkiem Owsiakiem, to on chętnie znajdzie się tam w takim towarzystwie.

"Nie rozumiem zgryźliwości katolików, którzy uważają, że tylko my mamy monopol na dobro. Gdy dobro dzieje się gdzie indziej, to dlaczego syczeć jadem z ambony" - stwierdza ks. Kaczkowski.

I dodaje: "Po owocach ich poznacie. Orkiestra gra 22. rok, a ja jestem dumny, że do tego dobrego dzieła mogę się dołączyć, do czego wszystkich również zachęcam".


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje