Reklama

Reklama

"Oczekujemy, że z niektórymi przesłaniami papieża możemy się nie zgadzać"

Amerykański prezydent Barack Obama chciałby, żeby wizyta papieża Franciszka w USA pozostawiła po sobie "trwałe wartości" i "pchnęła do przodu" realizację podzielanych celów, takich jak walka z biedą czy zmianami klimatu - mówili przedstawiciele Białego Domu.

Zastrzegali jednak, że papież podczas sześciodniowego pobytu w USA może równie dobrze poruszyć kwestie, co do których administracja USA czy Watykan się nie zgadzają, jak np. małżeństwa osób tej samej płci, czy prawo kobiet do aborcji.

Reklama

"Papież jest bardzo niezależną postacią. Wnioskując z jego poprzednich podróży nie wiemy co powie, dopóki tego nie powie" - powiedział dziennikarzom dyrektor ds. Europy w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Charlie Kupchan, który był odpowiedzialny za przygotowanie wizyty papieża.

"W tym sensie - dodał - oczekujemy, że z niektórymi przesłaniami papieża możemy się nie zgadzać, ale też w wielu innych sprawach, jak zmiany klimatu, walka z nierównościami czy walka z biedą, kluczowe przesłanie papieża będzie silnie współbrzmieć z programem prezydenta Obamy".

Kupchan zaakcentował, że prezydent Obama chciałby, aby w tych sprawach, w których on i Ojciec Święty podzielają "wspólne cele" po wizycie Franciszka pozostały "trwałe wartości". "Mamy nadzieję, że autorytet papieża pozwoli nam pchnąć do przodu wiele (elementów) z jego programu, które zajmują wysokie miejsca także w naszym politycznym programie" - powiedział Kupchan.

Zasugerował nawet, że przy okazji wizyty mogą być ogłoszone jakieś "kroki i inicjatywy" dotyczące tych wspólnych celów, ale odmówił ujawnienia szczegółów.  

Zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Ben Rhodes podkreślił, że papież jest głęboko cenionym i niezwykle ważnym liderem dla wielu Amerykanów i ludzi na całym świecie. "Jest wiodącym głosem na rzecz pokoju u dialogu" - dodał, przypominając, że papież osobiście wspierał normalizację stosunków między USA a Kubą.

Biały Dom oczekuje około 15 tys. osób podczas ceremonii powitania Franciszka w środę, gdy przyjedzie on na spotkanie z prezydentem Obamą. Poza liderami kościoła katolickiego z całego kraju, w ceremonii wezmą udział przedstawiciele innych religii chrześcijańskich a także muzułmanie i buddyści.

Rozmowy Obamy i Franciszka mają być prowadzone w cztery oczy. Obaj  po raz pierwszy spotkali się w marcu ubiegłego roku w Watykanie.

Wiceprezydent Joe Biden, który weźmie udział w powitaniu papieża, będzie także uczestniczył w środę w odprawianej przez Franciszka mszy kanonizacyjnej misjonarza Junipero Serry, a także  wysłucha w czwartek na Kapitolu przemówienia, jakie Franciszek - jako pierwszy papież w historii -  wygłosi przed obiema izbami Kongresu.

Z Waszyngtonu papież uda się w piątek do Nowego Jorku, gdzie w siedzibie ONZ wygłosi przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego. Dzień później papież poleci do Filadelfii, gdzie weźmie udział w Światowym Spotkaniu Rodzin.

Będzie to pierwsza w życiu Franciszka wizyta w Stanach Zjednoczonych.

Z Waszyngtonu Inga Czerny

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy