Zwolnienie Agcy nie utrudni śledztwa ws. zamachu

Zapowiadane na początek przyszłego roku zwolnienie z tureckiego więzienia Aliego Agcy nie będzie miało ma wpływu na prowadzone przez katowicki IPN postępowanie w sprawie zamachu na Jana Pawła II w 1981 r. - zapewnia szefowa pionu śledczego IPN w Katowicach Ewa Koj.

Jeśli po analizie materiału dowodowego prokuratorzy uznają, że przesłuchanie Agcy jest konieczne, wystąpią do strony tureckiej o przesłuchanie go w ramach międzynarodowej pomocy prawnej - zaznaczyła prokurator Koj.

Reklama

Według włoskiego dziennika "Le Repubblica", sprawca zamachu na Jana Pawła II wyjdzie na wolność 18 stycznia przyszłego roku. Ewa Koj powiedziała we wtorek PAP, że zwolnienie Agcy nie jest żadnym zaskoczeniem - wiadomo było, że wkrótce upływa mu kara za zabicie tureckiego dziennikarza w lutym 1979 roku.

- Oczywiście, dobrze byłoby dobrze spiąć prowadzone przez nas postępowanie klamrą nowych wyjaśnień Agcy, ale decyzja w tej sprawie zapadnie po szczegółówej analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - zaznaczyła Koj.

Prokurator uważa, że wyjście Agcy na wolność nie musi wcale zmniejszać szans na jego przesłuchanie. Jeśli IPN uzna to za konieczne, zostanie wysłany do Turcji wniosek o międzynarodową pomoc prawną. Jeżeli Turcy go uwzględnią, Agca zostanie przesłuchany i będzie odpowiadał na pytania spisane przez polskich prokuratorów.

Nie ma prawnej możliwości, by zamachowca bezpośrednio przesłuchiwali polscy śledczy. Jeżeli ewentualny polski wniosek będzie uwzględniony, zrobią to przedstawiciele tureckiego wymiaru sprawiedliwości.

Do końca roku ma się zakończyć tłumaczenie 4 tys. stron dokumentów, przesłanych do IPN z Włoch. 2800 stron to protokoły z przesłuchań Agcy. Nad przekładem pracuje 11 tłumaczy.

"Te dokumenty trzeba będzie uporządkować i przeanalizować. Dopiero po szczegółowej analizie materiału dowodowego zapadnie decyzja, czy IPN będzie występował z wnioskiem o przesłuchanie Agcy. Taka decyzja powinna zapaść w drugim kwartale przyszłego roku" - przewiduje Koj.

Uważa ona, że przesłuchanie Agcy, choć uzasadnione, raczej nie przyniesie informacji przełomowych dla śledztwa. Przypomniała, że zamachowiec wielokrotnie zmieniał swoje zeznania, a wiele różniących się od siebie wersji powodowało, że stawały się one nieprzydatne dla wyjaśnienia okoliczności zamachu.

Prócz protokołów przesłuchań Agcy, w materiałach są też wyjaśnienia Bułgara Siergieja Antonowa oraz Turków: Omara Bagci (miał dostarczyć Agcy broń) i Musy Celebiego. Wszyscy w tzw. bułgarskim procesie zostali uniewinnieni przez włoski sąd.

O przekazanie dokumentów IPN za pośrednictwem resortu sprawiedliwości zwrócił się do strony włoskiej w kwietniu zeszłego roku. Przed rokiem sąd apelacyjny w Rzymie przychylił się pozytywnie do tego wniosku i przekazał go do realizacji właściwym organom. Potem materiały były kopiowane.

Decyzja o śledztwie, które prowadzi katowicki pion śledczy IPN, zapadła w kwietniu 2006 r. Dotyczy ono "spisku komunistycznych służb specjalnych kierujących zamachem na Jana Pawła II" w maju 1981 r. Wszczęcie śledztwa IPN tłumaczył tym, że ranny w zamachu był Polakiem, a przestępstwo można kwalifikować jako tzw. zbrodnię komunistyczną - czyli ścigany przez IPN, nieprzedawniający się na normalnych zasadach czyn funkcjonariusza państwa komunistycznego.

13 maja 1981 r. na placu Świętego Piotra do papieża strzelał turecki terrorysta Mehmet Ali Agca. Papież został ciężko ranny. Organizatorami zamachu, według najbardziej prawdopodobnej wersji, były sowieckie służby specjalne: KGB i wywiad wojskowy GRU.

Agcę schwytano natychmiast po zamachu. W lipcu 1981 r. zaczął się proces. Skazano go na dożywotnie więzienie. W 1983 roku Jan Paweł II odwiedził go w rzymskim więzieniu. W czerwcu 2000 r. prezydent Włoch Carlo Azeglio Ciampi ułaskawił zamachowca. Śledztwo nie wyjaśniło tła zamachu.

Dowiedz się więcej na temat: zwolnienia | zamachy | ewa koj | postępowanie | Jan Paweł II | Jan Paweł II | 1981 | przesłuchanie | IPN | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje