Alarmy powodziowe

W ośmiu punktach pomiarowych na rzekach województwa śląskiego poziom wód przekraczał we wtorek rano stany alarmowe. Także Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Lubuskiem sytuacja się pogarsza, poprawia się natomiast na Podkarpaciu.

Służby kryzysowe ostrzegają przed lokalnymi podtopieniami, uspokajają jednak, że jak dotąd nie ma groźby powodzi.

Reklama

Śląsk

Według danych Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego z godziny piątej rano, poziom wody przekroczył stan alarmowy na Odrze: w Chałupkach o 22 cm, w miejscowości Olza o 36 cm, w Krzyżanowicach o 64 cm, w Miedonii o 4 cm, w Koźlu o 12 cm.

Stan alarmowy na Czarnej Przemszy w miejscowości Piwoń został przekroczony o 28 cm, na Małej Panwi w Krupskim Młynie o 20 cm, a na Brynicy w miejscowości o tej samej nazwie o 50 cm. Od poniedziałku stany wód większości tych rzek wzrosły lub utrzymały się na zbliżonym poziomie. Stan wody w wielu innych rzekach regionu przekracza stany ostrzegawcze.

W związku z przewidywanymi na terenie województwa śląskiego silnymi opadami deszczu wojewoda Tomasz Pietrzykowski zarządził na terenie całego województwa śląskiego pogotowie przeciwpowodziowe. Według synoptyków spodziewana suma opadów w województwie śląskim ma wynieść od 20 do 30 mm deszczu, co oznacza, że na każdy metr kwadratowy powierzchni może spaść od 20 do 30 litrów wody.

Podkarpacie

Na Podkarpaciu we wtorek po południu pogotowie przeciwpowodziowe obowiązywało w gminach na terenie ośmiu powiatów. Odwołano alarm powodziowy w Kolbuszowej, gdzie lokalna rzeka Nil podtopiła ponad 40 hektarów, w tym 30 hektarów użytków rolnych.

Pogotowie przeciwpowodziowe dotyczy powiatów: jasielskiego, strzyżowskiego, ropczycko-sędziszowskiego, mieleckiego, miasta Rzeszowa oraz w gminie Tryńcza w pow. przeworskim; gminach Białobrzegi, Czarna, Żołynia, Łańcut w pow. łańcuckim; Stalowa Wola, Bojanów, Pysznica, Radomyśl nad Sanem, Zaleszany w pow. stalowowolskim.

W południowo-wschodniej Polsce stany ostrzegawcze są przekroczone na: Wisłoku w Krośnie, Żarnowej, Rzeszowie i Tryńczy; Wisłoce w Krajowicach k. Jasła, Łabuzie, Pustkowie i Mielcu; Wiśle w Zawichoście, Karasach, Szczucinie, Ostrówku, Sandomierzu i Popedzynce; Ropie w Topolinach: Jasiołce w Jaśle i Zboiskach oraz na Sanie w Rzuchowie.

Dolnośląskie

Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje we wtorek w trzech miejscach woj. dolnośląskiego: w Nowogrodźcu k. Bolesławca, Starej Kamienicy (gmina Jelenia Góra) i Zagrodnie (gmina Złotoryja). Odwołano alarm w gminie Kłodzko, ale obowiązuje tam pogotowie przeciwpowodziowe.

Pogotowia ogłoszono też w sześciu gminach. Stany alarmowe na rzekach zostały przekroczone w 28 miejscach. Najwięcej wody przybyło w Ślęzie, k. Wysokiej niedaleko od Wrocławia. Poziom rzeki podniósł się tam aż oo 120 cm.

Oprócz alarmów powodziowych wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe w: gminie Mirsk, Lubomierz, Gryfów Śląski, Mysłakowice, Marciszów i w mieście Jelenia Góra.

Poziom wody wzrósł także w rzekach: Bystrzyca, Nysa Kłodzka, Oława, Widawa, Kaczawa, Nysa Szalona, Czarna Woda, Skora, Bóbr, Nysa Łużycka, Witka i Kamienna. W tej ostatniej rzece woda podniosła się jednak tylko o centymetr.

Według dolnośląskiego centrum zarządzania kryzysowego obecnie nie ma zagrożenia powodziowego, ale trzeba zachować czujność i bacznie obserwować stany wód. W wielu miejscach doszło co prawda do lokalnych podtopień ale jedynie pól i łąk.

Opolszczyzna

Koźle Rogi - jedna z dzielnic Kędzierzyna-Koźla - zagrożona podtopieniem. Ziemia nie przyjmuje już wody z roztopów. Od kilkudziesięciu godzin strażacy próbują przepompować wodę z pól do Odry. Niebezpiecznie rośnie także poziom wody w rzekach.

Stan alarmowy na Odrze jest przekroczony od kilkunastu centymetrów do pół metra. Woda wdarła się już na tereny przeznaczone do podtopienia - głównie łąki i nieużytki rolne położone w dolinie rzeki.

W Kędzierzynie-Koźlu strażacy pompują wodę ze studzienek kanalizacyjnych na terenie kozielskiej stoczni. Synoptycy zapowiadają ulewy na Opolszczyźnie. Posłuchaj:

Lubuskie

Topnienie pokrywy śnieżnej na południu kraju i opady deszczu sprawiają, że w niektórych rzekach w Lubuskiem dość szybko podnosi się stan wody. Zagrożenia powodziowego w regionie na razie nie ma.

We wtorek rano stany ostrzegawcze były przekroczone w kilku miejscach na rzece Bóbr oraz Kwisie i Lubszy. Wody przybywało również w Odrze.

Obecnie w regionie nie ma zagrożenia powodziowego, choć sytuacja może się zmienić, gdyż to dopiero początek roztopów na południu kraju. W Lubuskiem śniegu nie ma już od wielu dni.

Największe obawy hydrologów i służb odpowiedzialnych za ochronę przeciwpowodziową dotyczą rzek o charakterze górskim takich jak Bóbr, Kwisa i Lubsza. Na ostatniej z nich na wodowskazie w Pleśnie do stanu alarmowego brakowało we wtorek nad ranem zaledwie 2 cm; stany ostrzegawcze były nieznacznie przekroczone na Bobrze w Szprotawie i Żaganiu oraz na Kwisie w Łozach.

Łódzkie

Na pięciu rzekach regionu łódzkiego we wtorek wieczorem woda przekroczyła stan alarmowy; na dwóch rzekach przekroczone zostały stany ostrzegawcze. Pogotowie powodziowe obowiązuje w gminie Sędziejowice w powiecie łaskim.

Jak poinformował PAP Andrzej Piech z łódzkiego Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, stany alarmowe przekroczone są na rzece Luciąży w Kłudzicach - o 20 cm, na Warcie w miejscowości Bobry - o 9 cm, na Grabi w Łasku - o 3 cm, na Nerze w Poddębicach - o 26 cm oraz na Prośnie w Mierkowie - o 54 cm.

Stan ostrzegawczy przekroczony został na rzece Widawce - w Podgórzu i na Pilicy - w Sulejowie. Według Centrum, na razie woda w tych miejscach rozlewa się na pola, nieużytki rolne i wypełnia niższe partie terenu. Nie ma zagrożeń dla gospodarstw i budynków mieszkalnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje