Chasydzi modlą się przy grobie znanego cadyka

Grupa ortodoksyjnych żydów - chasydów, przybyła do kilkutysięcznego Lelowa k. Częstochowy, by jak co roku uczcić rocznicę śmierci, urodzonego tam sławnego cadyka Dawida Biedermana (1746-1814), założyciela jednej z największych dynastii chasydzkich na świecie. Zgodnie z tradycją przez cały szabat czczą jego pamięć modlitwą, śpiewem i tańcem.

Pierwsi chasydzi przyjechali Lelowa już w czwartek, choć doroczne uroczystości przy grobie cadyka rozpoczęły się w piątek po zachodzie słońca. Potrwają one do następnego zachodu, czyli przez cały szabat. Ubrani w tradycyjne stroje żydzi czczą pamięć cadyka, czerpiąc siły z mistycznego kontaktu z nim i prosząc o wstawiennictwo u Boga. Swoje prośby do cadyka piszą na składanych na jego grobie karteczkach.

Reklama

Cadyk Biederman, zwany Lelowerem to mędrzec i lekarz. Nauczał m.in., że kto nie pozna swych błędów, nie dozna zbawienia. Był zwolennikiem pokojowego współistnienia różnych wyznań i narodów. Prowadził ascetyczny tryb życia, pościł od szabatu do szabatu. Znany był jako miłośnik i opiekun zwierząt.

Według podań, podczas rytualnych chasydzkich tańców cadyk miał odzyskać pełnię władzy w nodze. Od tamtej pory wyznawcy przypisywali mu moc uzdrawiania i przybywali do niego nieraz z bardzo odległych stron. Po śmierci cadyka jego następcą został syn Mosze, zięć i uczeń równie słynnego Jaakowa Icchaka z Przysuchy. Po śmierci Moszego w Jerozolimie dynastia lelowska zaprzestała działalności.

Powstały w XVIII wieku na Podolu chasydyzm - odnowicielski ruch w judaizmie, będący reakcją na ówczesny upadek obyczajów, zaniedbania w życiu religijnym, a także niesprawiedliwy rozdział podatków - zapoczątkował Izrael ben Eliezer (1700-1760), zwany także Baal-Szem-Tow. Cadyk Dawid Biederman był wybitnym przedstawicielem tego nurtu, który szybko rozprzestrzenił się w ówczesnej Rosji i Austrii.

Cadyk Biederman został pochowany na cmentarzu w Lelowie, a jego grób był do czasu II wojny światowej odwiedzany przez rzesze chasydów. Potem na miejscu dawnego cmentarza żydowskiego wybudowano pawilony i sklepy gminnej spółdzielni, dawną synagogę przerobiono na fabrykę świec, a rytualną łaźnię na magazyn. Grób cadyka Dawida zlokalizowano dopiero w końcu lat 80. ub. wieku; naleziono jego czaszkę, piszczele i pojedyncze kości rąk. Ich autentyczność potwierdzono wkrótce na Uniwersytecie Jerozolimskim. Od tego czasu do Lelowa znowu przyjeżdżają chasydzi z całego świata.

Przed wybuchem II wojny światowej w Lelowie mieszkało dwa tysiące żydów, którzy stanowili połowę wszystkich mieszkańców miasteczka. Większość została zgładzona przez hitlerowców.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje