Reklama

Reklama

Jazzowa Jesień w Bielsku-Białej rozpoczęta

Występ brazylijskiej wokalistki i pianistki Eliane Elias oraz amerykańskiego kontrabasisty Marca Johnsona zainaugurował w czwartek 11. edycję Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej.

Muzycy zaprezentowali kompozycje z płyty Swept Away, która ukazała się w ubiegłym roku. W bielskim koncercie wystąpili w kwartecie z gitarzystą Grahamem Dechterem i perkusistą Mauriciem Zottarellim. Połączyli wysublimowany i elegancki blues z Manhattanu z subtelnymi, ale i żywiołowymi rytmami z Ameryki Południowej.

Reklama

Bielski festiwal to jedno z najważniejszych wydarzeń jazzowych w Polsce. Zdaniem wybitnego trębacza i dyrektora artystycznego Jazzowej Jesieni Tomasza Stańki Bielsko-Biała jest synonimem wielkiej kultury, a impreza jest tego przejawem.

- Jak większość dobrych rzeczy na świecie, siłą ludzi, którzy go tworzą, staje się coraz lepszy, większy i niezwykły - powiedział o festiwalu muzyk.

Prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult podkreślił, że do niedzieli na scenie przeplatały się będą typowo jazzowe klimaty z muzyką brazylijską, kubańską i indyjską. Wystąpią też muzycy amerykańscy i europejscy.

Preludium do muzycznego święta w Bielsku-Białej tradycyjnie stał się koncert jazzu tradycyjnego. W środowy wieczór wystąpił brytyjski wokalista Keith Ball z zespołem. To syn legendarnego trębacza Kenny'ego Balla zmarłego w marcu.

Największą gwiazdą Jazzowej Jesieni będzie angielski gitarzysta John McLaughlin, który w przeszłości był członkiem wybitnego tria z Paco de Lucią i Alem Di Meolą. Występował z Milesem Daviesem. Współtworzył formacje Mahavishnu Orchestra.

W Bielsku-Białej wystąpi w sobotę z wirtuozem tabli Zakirem Hussainem. Ich wspólny projekt "Remember Shakti" przypomina o 40-letniej współpracy muzyków, u początków której znalazła się formacja Shakti.

Wieczór uzupełni formacja Fly Trio, którą tworzą saksofonista Mark Turner, perkusista Jeff Ballard i basista Larry Grenadier. Zaprezentują swoją trzecią płytę "Year of the Snake".

Tradycyjnie podczas Jazzowej Jesieni Tomasz Stańko wystąpi z nowym projektem. W piątek zagra w kwartecie z nowojorskimi muzykami, z formacją tą po raz pierwszy wystąpił na festiwalu FONT (Festival of New Trumpet Music) w Nowym Jorku w 2011 roku.

- Tym razem będzie trochę inaczej niż w Nowym Jorku. Będą też nowe kompozycje. Pomieszałem utwory z różnych okresów. Dlatego też chciałem koniecznie powtórzyć koncert dla europejskiej publiczności. Jako naprawdę unikatowy projekt, z którym raczej nie będę dużo grał - zachęcał Stańko w festiwalowym programie.

Koncert polskiego trębacza poprzedzi występ wywodzącego się z Kuby pianisty Davida Virellesa. Ubiegłoroczną płytę "Continuum", z której kompozycje zaprezentuje, nagrał z basistą Benem Streetem, legendarnym perkusistą Andrew Cirillem oraz perkusjonistą Romanem Diazem. Ich muzykę cechuje świeże jazzowe granie, nasycone południowym temperamentem.

Festiwal zwieńczą dwa niedzielne koncerty. W pierwszej części wieczoru wystąpi Trio Marcina Wasilewskiego z gościem specjalnym, szwedzkim saksofonistą Joakimem Milderem.

W finale zabrzmi kwartet Anouara Brahema z nowym projektem "The Astounding Eyes of Rita", który nagrał z niemieckim klarnecistą Klausem Gesingiem i szwedzkim kontrabasistą Bjornem Meyerem. To wyjątkowa mieszanka jazzu oraz muzyki arabskiej i kameralnej, w której tajemniczość Bliskiego Wschodu przeplata się z lekkością współczesnego, zachodniego groove'u.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje