Reklama

Reklama

​Krocionogi w Dąbrowie Górniczej. Mieszkańcy proszą o pomoc

W Dąbrowie Górniczej znów pojawiły się krocionogi - czarne wije, które wdzierają się do domów. Mieszkańcy dzielnicy Strzemieszyce proszą lokalne władze o pomoc w pozbyciu się intruzów. O ich problemie informuje "Dziennik Zachodni".

Krocionogi to wije z gromady dwuparców i rzędu krocionogów właściwych. Mogą przybierać różne kolory - od szarych, przez brunatne, aż po czarne. Mierzą od trzech do 20 cm długości. W Polsce występuje aż 85 gatunków.

Reklama

Zgodnie z opinią dr. Grzegorza Kani z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, którą cytuje dziennik, wije stwarzają zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Dr. Kania wskazuje bowiem, że krocionogi przenoszą liczne bakterie, mogą także doprowadzić do zapalenia płuc oraz zaburzeń przewodu pokarmowego. Dotknięcie krocionoga może natomiast zakończyć się miejscowym zapaleniem skóry - czytamy.

Mieszkańcy są bezradni

Jak podaje "Dziennik Zachodni", mieszkańcy twierdzą, że tak źle jeszcze nie było. "Dzienny zbiór krocionogów z jednej posesji to dwa wiadra" - mówią.

Z podobnym problemem walczyli także w poprzednich latach. W 2018 r. pomogły specjalne opryski - twierdzą. Mieszkańcy i tym razem proszą lokalne władze o taką interwencję.  

"Ze względu na wysoką toksyczność i niską skuteczność oprysków chemicznych przeciw krocionogom, co pokazały m.in. przykłady z lat minionych oraz doświadczenia innych miejscowości borykających się z podobnym problemem, miasto nie planuje przeprowadzać ich w tym roku. Do mieszkańców trafią ulotki, w których znajdują się m.in. informacje o sposobach pozbywania się krocionogów, a także o tym, jak nie stwarzać warunków do ich rozwoju" - mówi dziennikowi zastępca naczelnika Wydziału Marki Miasta w dąbrowskim Urzędzie Miejskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy