Nowe fakty ws. śmiertelnego potrącenia 13-latka w Mikołowie

Pojawiły się nowe fakty. ws. śmiertelnego potrącenia 13-latka w Mikołowie. Jak informuje "Dziennik Zachodni", świadek zdarzenia podał, iż sprawca przed tragedią zabrał nastolatkowi telefon komórkowy.

Do tragedii doszło na stacji benzynowej przy ul. Cieszyńskiej w Mikołowie. 37-letni mieszkaniec Zabrza potrącił nastolatka i uciekł z miejsca wypadku. 13-latek zmarł.

Reklama

Jak poinformował jeden ze świadków, wcześniej mężczyzna miał zabrać ofierze telefon komórkowy. - Chłopak za nim pobiegł i wpadł pod samochód - cytuje "Dziennik Zachodni".

Za śmiertelne potrącenie i ucieczkę z miejsca wypadku grozi nawet do 12 lat więzienia.

Dowiedz się więcej na temat: śmiertelny wypadek | potrącenie | Mikołów | 13-latek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy