Reklama

Reklama

Okradli chore dziecko

Z trzech sklepów w Lublińcu na Śląsku skradziono słoiki, do których klienci wrzucali pieniądze na leczenie 1,5-rocznego chłopczyka chorego na białaczkę. Maciek czeka na przeszczep szpiku kostnego w chorzowskim Centrum Pediatrii i Onkologii.

Leczenie chłopca może kosztować około 50 tysięcy złotych. Rodzina, zbierając fundusze, liczyła więc na dobre serca innych. Niestety? Złodziej na pewno wiedział na co przeznaczone są te pieniądze. - Każdy słoik jest oznakowany karteczką "Pomoc dla Maćka" i jego zdjęciem - mówi matka chłopca. - To jacyś zwyrodnialcy, ludzie bez serca - dodaje.

Reklama

Policjanci z Lublińca złapali jednego ze złodziei. 19-latka trzeba było jednak wypuścić..., bo dokonał "czynu o znikomej szkodliwości społecznej". Grozi mu jedynie grzywna.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje