Pieszy wpadł pod auto, a krótko potem trafił do więzienia

Pijany kierowca bmw w Cieszynie potrącił nietrzeźwego 40-letniego mężczyznę, który nagle wtargnął na ruchliwą drogę. Pieszy trafił do szpitala, a krótko potem za kratki. Okazało się, że szuka go sąd – poinformowała cieszyńska policja.

"Pieszy nie odniósł poważniejszych obrażeń. Odmówił badań lekarskich. Wprost ze szpitala trafił jednak do policyjnego aresztu. Nie za popełnione wykroczenie ani ze względu na stan nietrzeźwości. Okazało się, że był poszukiwany przez cieszyński sąd, żeby odbyć karę. Trafił już do zakładu karnego w Cieszynie" - podał rzecznik cieszyńskiej policji asp. Krzysztof Pawlik.

Reklama

Wypadek wydarzył się we wtorek wieczorem. "Policjanci z drogówki ustalili, że kierujący bmw mieszkaniec Cieszyna potrącił mężczyznę, który nagle wtargnął na jezdnię poza przejściem dla pieszych. Pieszy nie miał żadnych elementów odblaskowych i był ubrany w ciemną odzież" - poinformował rzecznik.

Kierowca i pieszy byli nietrzeźwi. Badanie pierwszego z nich dało wynik 0,79 promila alkoholu w organizmie, a u drugiego stwierdzono ponad 2,5 promila. Pawlik poinformował, że kierowca za prowadzenie po pijanemu może trafić do więzienia na dwa lata. 

Pieszy za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje