Reklama

Reklama

RMF24: Policjant rażony paralizatorem na szkoleniu. Winnym pijany zwierzchnik?

Policjant z Tarnowskich Gór porażony paralizatorem przez swojego zwierzchnika. Do incydentu doszło w tamtejszej komendzie. Na szczęście nic poważnego się nie stało. Oficjalna wersja mówi o przypadku, nieoficjalna - jak informuje reporter RMF FM Marcin Buczek - o świadomym porażeniu. Sprawą zajmie się teraz prokuratura.

Sprawa zaczęła się od anonimu wysłanego do komendy wojewódzkiej w Katowicach, po którym w komendzie w Tarnowskich Górach zlecono kontrolę.

Reklama

"Kontrola wykazała, że rzeczywiście w lecie, w czasie szkolenia, użyty został paralizator i niegroźnie porażony został wtedy jeden z policjantów. To było przypadkowe użycie" - powiedział dziennikarzowi RMF FM Rafał Biczysko, rzecznik policji w Tarnowskich Górach.

Paralizator miał być użyty w czasie szkolenia, na jednej z odpraw. Tu pojawiają się jednak rozbieżności, bo nieoficjalnie mowa jest o pijanym zwierzchniku, który miał skierować paralizator w stronę swego podwładnego, a później wybiec z pomieszczenia.

"Kontrola tego nie wykazała" - zaznaczył Rafał Biczysko.

Ustalono jednak, że nieprawidłowości były. Skoro prowadzono szkolenie, powinno być ono zgłoszone - a nie było. Nie ma też żadnych dokumentów, które potwierdzałyby jego przeprowadzenie. Wreszcie nikt z przełożonych policjanta nie wiedział, że jeden z funkcjonariuszy został porażony ze służbowego paralizatora - i to na terenie komendy. Każde użycie paralizatora jest rejestrowane. Dlatego te nagrania i ustalenia policyjnej komisji przekazano prokuraturze.

"Policjant, który użył paralizatora, odchodzi niebawem na emeryturę, bo pozwala mu na to jego wieloletni staż" - powiedział RMF FM Rafał Biczysko.

Wniosek ws. przejścia na emeryturę został złożony, kiedy zaczęło się wyjaśnianie tej sprawy.

Marcin Buczek

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.
Dowiedz się więcej na temat: policja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy