Rotmistrz Witold Deimel spoczął w Bielsku-Białej

Rotmistrz Witold Deimel, żołnierz 10 Pułku Dragonów 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, powrócił w piątek pośmiertnie do rodzinnego Bielska-Białej. Prochy rotmistrza zostały złożone w rodzinnej kwaterze na cmentarzu komunalnym zgodnie z ceremoniałem wojskowym.

Uroczystości rozpoczęła msza święta w bielskim kościele garnizonowym pod wezwaniem Przenajświętszej Trójcy, której przewodniczył dziekan Śląskiego Dekanatu Wojskowego ks. płk Stanisław Szymański.

Reklama

Dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej z Żagania, która kontynuuje tradycje 1 Dywizji Pancernej generała Maczka, generał dywizji Mirosław Różański podkreślił, że wraz z żołnierzami jest dumny, iż mógł spełnić ostatnią wolę rotmistrza, który zmarł w 2009 roku w Anglii. Jak powiedział, rotmistrz jest przykładem żołnierza, który przez całe życie był wierny idei patriotyzmu.

Witold Aleksander Deimel urodził się 19 listopada 1916 roku. W latach 30. XX wieku prowadził III Drużynę Harcerską im. Kazimierza Puławskiego w Bielsku. W 1933 roku zdał maturę w Państwowym Gimnazjum Polskim w Bielsku, a pięć lat później ukończył wydział dyplomatyczny w Szkole Nauk Politycznych w Warszawie.

Po wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku przedostał się przez Węgry do Francji, gdzie skończył Szkołę Podoficerską w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Coetquidan. Po klęsce Francji trafił do Wielkiej Brytanii, gdzie pełnił służbę w 10. Pułku Dragonów, z którym przeszedł całą kampanię 1944-1945.

Po wojnie rotmistrz zamieszkał w Londynie. W Oxfordzie, na polskim wydziale prawa kontynuował i ukończył studia. Po demobilizacji zdecydował się na emigrację. W Anglii pracował jako dziennikarz radiowy w BBC. W latach 1968-1987 był sekretarzem oraz prezesem Światowego Związku Kół 1. Dywizji Pancernej. Miał trójkę dzieci. Zmarł w Londynie 3 stycznia 2009 roku.

Na początku września delegacja Dywizji z Żagania wyjechała do Reading w Wielkiej Brytanii po urnę z prochami oficera. Podczas drogi powrotnej odbyła się ceremonia upamiętniająca rotmistrza w Kościele Polskim w Bredzie w Holandii. To miasto zostało wyzwolone w 1944 roku przez "maczkowców". Do Polski rotmistrz symbolicznie powrócił 8 września. Urna została złożona w kościele garnizonowym w Żaganiu, a następnie została przewieziona do Bielska-Białej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy