Reklama

Reklama

Śląskie: Dwulatek wypadł z okna. Są zarzuty

Po wypadnięciu dwuletniego chłopca z okna na trzecim piętrze bloku w Częstochowie, zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu usłyszał opiekujący się nim wówczas 36-latek - partner matki dziecka.

Podejrzany po przesłuchaniu został zwolniony. Pozostanie pod dozorem policji - powiedziała w czwartek PAP asp. szt. Marta Kaczyńska z częstochowskiej komendy.

Reklama

Zgodnie z Kodeksem karnym, za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara do trzech lat więzienia. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, sąd może go skazać maksymalnie na pięć lat pozbawienia wolności.

Do wypadku doszło we wtorek po południu. Dziecko wypadło z okna na trzecim piętrze, gdy opiekował się nim 36-letni partner matki. Mężczyzna zasnął, a chłopiec wszedł najpierw na wersalkę a stamtąd na parapet. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, okazało się, że opiekun ma ponad pół promila alkoholu w organizmie. W czasie wypadku matki nie było w mieszkaniu.

Dziecko trafiło do szpitala, w którym pozostanie jeszcze prawdopodobnie przez kilka dni. Nie odniosło poważniejszych obrażeń prawdopodobnie dlatego, że upadło na trawnik, który zamortyzował uderzenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje