Reklama

Reklama

Śląskie: Pościg i strzały. Policja szuka dwóch osób

Po ulicach Świętochłowic i Bytomia śląska policja ścigała prawdopodobnie dwie osoby, które nie zatrzymały się do kontroli i próbowały staranować funkcjonariuszy. Mundurowi oddali w ich kierunku strzały, jednak ścigani zdołali uciec. Policja nadal ich szuka.

Jak poinformował w piątek aspirant sztabowy Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji, pościg rozpoczął się w Świętochłowicach, gdzie do kontroli drogowej, prowadzonej przez policjantów z drogówki, nie zatrzymał się kierowca audi.

Reklama

"Policjanci ruszyli za nim w pościg, który przeniósł się do sąsiedniego Bytomia. Tam kierujący audi próbował staranować, zepchnąć z drogi policjantów; wtedy też doszło do oddania strzałów w kierunku tego auta. Ostatecznie, gdy policjanci na chwilę stracili z oczu ścigany samochód, został on porzucony przez uciekających, którzy prawdopodobnie oddalili się pieszo" - relacjonował Jachimczak.

Policjant dodał, że poza prowadzącym audi kierowcą w samochodzie była przynajmniej jeszcze jedna osoba. "Trwają poszukiwania tych osób." - zaznaczył. Wskazał, że policjantom, którzy prowadzili pościg nic się nie stało, a na miejsce porzucenia samochodu przez uciekinierów udał się już prokurator.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy