Reklama

Reklama

Śmierć niemowlęcia z Rudy Śląskiej. Rodzice z zarzutami

Zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad miesięcznym chłopcem z Rudy Śląskiej, który w środę (22 lipca) zmarł w szpitalu w Katowicach, a także spowodowania urazu, którego skutkiem była jego śmierć - usłyszeli w Prokuraturze Okręgowej w Gliwicach rodzice dziecka.

Prokuratura przesłuchała w piątek zatrzymanych jeszcze w środę rodziców Wiktora - 29-letnią matkę i 30-letniego ojca. W piątek rano na podstawie wyników sekcji zwłok podała, że przyczyną śmierci dziecka był rozległy uraz czaszkowo-mózgowy.

Reklama

O zarzutach przedstawionych po kilkugodzinnym przesłuchaniu poinformowała w piątek po południu prok. Karina Spruś z gliwickiej prokuratury.

Zarzuty dla matki

"Matce małoletniego Wiktora przedstawiono dwa zarzuty: pierwszy zarzut dotyczy znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad małoletnim dzieckiem (...). Drugi zarzut dotyczy natomiast udzielania pomocy do zabójstwa małoletniego dziecka" - powiedziała prok. Spruś.

Przypomniała, że pierwszy z tych czynów jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat ośmiu, a drugi - podobnie jak samo dokonanie zabójstwa - karą od ośmiu lat do dożywocia.

Zarzuty dla ojca

"Ojcu przedstawiono dwa zarzuty. Pierwszy zarzut jest zarzutem łącznym: znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad małoletnim dzieckiem i spowodowania u niego urazu czaszkowo-mózgowego, którego skutkiem była śmierć małoletniego dziecka" - wskazała prok. Spruś.

"Natomiast drugi z zarzutów dotyczy sprawy z ubiegłego roku, która była prowadzona w Rudzie Śląskiej, a która została przejęta do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach - i jest to zarzut spowodowania obrażeń ciała u małoletniej Wiktorii (siostry Wiktora): złamania trzech żeber, naruszających czynności narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni" - dodała.

Pierwszy z zarzuconych ojcu czynów jest zagrożony karą dożywocia; drugi - karą od trzech miesięcy do lat pięciu pozbawienia wolności.

Rodzice nie przyznają się do winy

"Oboje podejrzani nie przyznali się do stawianych im zarzutów. W swoich bardzo obszernych wyjaśnieniach przedstawili swoją wersję, natomiast z uwagi na to, że konieczna jest weryfikacja tych wyjaśnień, nie mogę przytoczyć ich szczegółów" - zastrzegła prok. Spruś.

Zasygnalizowała, że prowadzący sprawę prokurator złoży jeszcze w piątek do sądu rejonowego w Gliwicach wniosek o tymczasowe aresztowanie obojga rodziców. Posiedzenie aresztowe - według ustaleń prokuratury - miałoby się odbyć w sobotę rano.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy