Reklama

Reklama

Sosnowiec: Policjant wypatrzył ściganego podczas mszy

Sosnowiecki policjant, pracujący na co dzień w zespole poszukiwań, podczas mszy świętej zauważył ściganego od kilku miesięcy listem gończym 44-latka. Powiadomił kolegów z komendy, którzy przyjechali na miejsce i pomogli mu go zatrzymać. Mężczyzna ma do odbycia karę za śmiertelne pobicie.

Jak podała w poniedziałek (14 września) sosnowiecka komenda, policjant uczestniczył w niedzielnej mszy w jednej z sosnowieckich parafii, gdy wśród osób zgromadzonych w kościele zauważył mężczyznę, którego rozpoznał jako osobę poszukiwaną listem gończym do sprawy pobicia ze skutkiem śmiertelnym.

Reklama

"Postępując ostrożnie, tak by nie doprowadzić do spowodowania zagrożenia dla uczestników mszy, oraz by nie zakłócać jej przebiegu, dyskretnie powiadomił policjantów, którzy przyjechali na miejsce i udzielili mu wsparcia. Podczas czynności mężczyzna nie stawiał oporu, więc zatrzymanie nie wzbudziło zainteresowania uczestników liturgii" - zaznaczyła policja.

44-latek był poszukiwany listem gończym wystawionym przez Sąd Okręgowy w Katowicach. Ma do odbycia karę trzech lat pozbawienia wolności. Został już osadzony w areszcie, skąd trafi do zakładu karnego. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje