Tragiczny wypadek w Rudzie Śląskiej. Zbierał resztki paliwa i wpadł do zbiornika

Na terenie nieczynnej stacji benzynowej w Rudzie Śląskiej zginął mężczyzna. Jak podaje RMF FM, 39-latek przy pomocy wiaderka próbował zebrać resztki paliwa i wpadł do zbiornika.

Prawdopodobnie mężczyzna za bardzo się wychylił i wpadł do zbiornika. Mógł zginąć z powodu upadku, albo tego, że nie był w stanie wydostać się na zewnątrz. W środku zbiornika brakowało tlenu.

Reklama

Rodzina wiedziała, gdzie i po co poszedł mężczyzna, dlatego kiedy długo nie wracał, jego bliscy wezwali policję.

Stacja benzynowa, gdzie doszło do wypadku, od roku jest nieczynna.

Po wypadku miejscy urzędnicy postanowili zastawić betonowymi płytami wloty do zbiornika.

Policja ustala teraz, kto był ostatnim właścicielem stacji.

Marcin Buczek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy