Znane nazwiska street artu w Katowicach

Znany z naśladujących trójwymiar zaskakujących przechodniów naklejek Dan Witz z Nowego Jorku i tworzący monumentalne formy grafitii Aryz z Barcelony to niektóre sławy światowego street artu uczestniczące w katowickim festiwalu tej sztuki.

Trwający od 9 do 17 kwietnia SK 2011 Katowice Street Art Festiwal wpisuje się w starania Katowic o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Impreza ma m.in. zmienić katowickie przejścia podziemne i kamienice. Wielki stworzony przez Aryza kogut na bocznej ścianie kamienicy w centrum będzie np. świetnie widoczny z przecinającej miasto linii kolejowej.

Reklama

- Można rozmawiać o mieście na sympozjach naukowych, prowadzić panele czy ogłaszać publikacje. Biuro ESK (Europejska Stolica Kultury) poprzez street art zaprasza do takiej rozmowy, w której miejskie problemy i zjawiska nie tylko kłębią się jako modele teoretyczne, ale miasto staje się problemem, który składamy na nowo - tłumaczył szef katowickiego biura ESK Piotr Zaczkowski.

Katowicki festiwal street artu wykorzystuje wiele miejskich przestrzeni w różnych dzielnicach. Angażuje też różne grupy wiekowe i społeczne, np. przygotowano warsztaty street artu dla dzieci, ale też dla pań z przemysłowej dzielnicy Świętochłowic - Zgody oraz dla osadzonych w katowickim areszcie.

- Być może poprzez street art potrafimy udowodnić, że przestrzeń publiczna oznacza też publiczną zabawę, publiczne zainteresowanie. Nie zawsze to się wszystkim podoba, ale nikogo nie czyni obojętnym, a sztuka, która nie czyni obojętnym, to sztuka najważniejsza - ocenił Zaczkowski.

Podczas festiwalu w różnych miejscach Katowic powstają dzieła znanych artystów. Prócz wielkiego muralu Aryza na ul. Mariackiej Tylnej, włoski twórca 108 zamalowuje przejście podziemne przy ul. Dębowej, a Dan Witz krąży po centrum miasta zostawiając elementy swojego projektu "What the #@%$?? (WTF)", m.in. w postaci naklejek przedstawiających postaci za kratami.

- To miasto to świetne miejsce dla street artu, świetne otoczenie, które doskonale współgra z moją pracą. Nie lubię pracować w miejscach zbyt nowoczesnych, zbyt czystych. Podoba mi się tekstura tutejszych zakamarków - mówił dziennikarzom Witz.

Klasykom artystycznego graffiti z Włoch, Hiszpanii i Stanów Zjednoczonych. towarzyszyć będą artyści z regionu oraz zaproszeni przedstawiciele innych części kraju, m.in. Otecki, Chazme 718, Ciah-Ciah i Sepe. Na piątek zaplanowano Bitwę o Kluski Śląskie, czyli pojedynek na graffiti artystów z regionu i z pozostałych obszarów Polski z nagrodą w postaci klusek.

Program kwietniowego festiwalu sztuki ulicy w Katowicach uzupełnią przeglądy filmów, warsztaty graffiti, beatboxu, przygotowywania latawców i frisbee, a także imprezy graficzne i muzyczne na ulicy Mariackiej. Wystąpią krajowe gwiazdy hip-hopu, m.in. Fokus, Rahim, AbraDab, Molesta Ewenement i O.S.T.R.

Katowicki festiwal kosztuje ok. 200 tys. zł. Za większość tej kwoty kupiono farby dla artystów - 4 tys. puszek o pojemności 0,4 litra. Podczas imprezy artyści mają do dyspozycji powierzchnie o łącznej wielkości 1,2 tys. m kw. - udostępnione przez prywatne firmy i miejskie spółki. Pomalowane zostaną m.in. dwa miejskie autobusów, które z grafitti na burtach będą jeździły przez co najmniej trzy lata.

W ramach prologu festiwalu w przejściu podziemnym łączącym osiedle Gwiazdy i dzielnicę Bogucice w Katowicach powstał już mural pt. "Bogucice - tajemniczy ogród" prezentujący wizerunki największych "skarbów" Bogucic: himalaisty Jerzego Kukuczki i wokalisty Paktofoniki - Magika, a także tamtejszych zabytków. Tytuł muralu nawiązuje do hasła kandydatury Katowic o tytuł ESK czyli "Katowice - Miasto Ogrodów".

Jak podkreślają autorzy tej koncepcji z katowickiego biura ESK, ogród jest traktowany jako metafora przestrzeni przyjaznej i otwartej. Nawiązuje m.in. do realizacji architektonicznych podejmowanych niegdyś w Katowicach, np. pierwszego polskiego miasta-ogrodu, zaprojektowanego dla robotników osiedla Giszowiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy