14-latek zginął w Calais. Chciał wskoczyć na tira

14-letni chłopiec z Afganistanu zginął podczas próby ucieczki z Calais (Francja). Chciał dostać się na jadącą do Wielkiej Brytanii ciężarówkę, gdzie mieszka jego brat.

Nastolatek od prawie 6 miesięcy mieszkał w obozie dla uchodźców w Calais. W piątek rano próbował skoczyć na dach jadącej do portu ciężarówki, kiedy pojazd zwolnił. Upadł na drogę. Został śmiertelnie potrącony przez samochód - donosi "Daily Mail".

Reklama

Świadkowie twierdzą, że inny chłopiec próbował pomóc Afgańczykowi. Razem mieli udać się do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka brat tragicznie zmarłego. Jego tożsamość nie jest na razie znana. 

Dowiedz się więcej na temat: Francja | migranci | Calais

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy