Reklama

Reklama

155 autobusów dla karawany migrantów do miasta Meksyk

Karawana migrantów przyjęła propozycję gubernatora stanu Veracruz Miguela Angela Yunesa i w sobotę pojedzie do miasta Meksyk w 155 autobusach strzeżonych przez organizacje praw człowieka - podał meksykański portal excelsior.com

Autobusy będą jechały w grupach po 10; odjazd z Veracruz odbędzie się o godzinie 5 rano, zaplanowane są przystanki w Kordobie, Veracruz i Amozoc, Puebla.

Reklama

Wcześniej gubernator Linares oświadczył, że będzie przestrzegać wszystkich wskazówek Krajowej Komisji Praw Człowieka, ale priorytetem jest również utrzymanie bezpieczeństwa i zdrowia obywateli Veracruz, więc zaoferował transport, aby najpóźniej w sobotę migranci przenieśli się w inne miejsce, w tym przypadku do miasta Meksyk.

Wcześniej w środę agencja Reuters poinformowała, że Pentagon jest gotów wysłać 7 000 żołnierzy na granicę USA z Meksykiem, aby zatrzymać karawanę migrantów z Ameryki Środkowej, którzy zmierzają w stronę Stanów Zjednoczonych.

Według AFP na południu Meksyku znajdują się dwie duże grupy uchodźców, które w sumie liczą 6000 osób. Z kolei Reuters informował, że w środę w San Salvador uformowała się kolejna grupa migrantów, składająca się z ok. 2000 osób, która rozpoczęła marsz w kierunku granicy z Gwatemalą.

Zmierzający w kierunku USA migranci pochodzą głównie z Salwadoru, Hondurasu i Gwatemali. Uciekają przed ubóstwem i przemocą, ale zdaniem amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa wielu z nich to także przestępcy, chcący uciec przed wymiarem sprawiedliwości w swoich krajach.

Wcześniej w środę prezydent Donald Trump po raz kolejny skrytykował meksykański rząd za ignorowanie zagrożenia ze strony migrantów. Zdaniem prezydenta USA władze Meksyku powinny robić o wiele więcej, aby "zniechęcić" uchodźców do marszu przez ich kraj.

"Nasza armia jest mobilizowana na południowej granicy, obecnie jest tam coraz więcej naszych żołnierzy - ostrzegał amerykański prezydent - nie pozwolimy, aby karawana migrantów weszła na nasz teren. Nasza granica jest święta, a u nas jest miejsce tylko dla legalnych uchodźców".

Według światowych agencji prezydent USA liczy na to, że walka z imigracją i ewentualne powstrzymanie karawany przełoży się na zwycięstwo Republikanów w listopadowych wyborach do Kongresu. Agencje przypominają także, iż zatrzymanie nielegalnej imigracji, a także budowa muru na granicy z Meksykiem należały do głównych obietnic wyborczych Trumpa w czasie kampanii prezydenckiej z 2016 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne