​Afganistan: 40 zabitych w zamachach w Kabulu

Co najmniej 40 osób zginęło w czwartkowych zamachach bombowych, do których doszło w pobliżu meczetu i redakcji agencji prasowej Afghan Voice w stolicy Afganistanu Kabulu - poinformowało MSW. Do ataków przyznało się tzw. Państwo Islamskie.


Reklama

"Celem ataku było centrum kultury Tabajan. Tam doszło do pierwszej eksplozji, gdy odbywała się uroczystość z okazji 38. rocznicy sowieckiej inwazji na Afganistan" - powiedział zastępca rzecznika MSW Nasrat Rahimi. Po tym wybuchu doszło do dwóch kolejnych o mniejszej sile, które nie spowodowały ofiar. Według świadków w dyskusji panelowej w centrum kultury brało udział wielu uczniów.

Jak wynika z najnowszych doniesień, do zamachów przyznało się tzw. Państwo Islamskie.

Centrum kultury znajduje się obok agencji Afghan Voice. Dziennikarz tej agencji Sajid Abbas Hussaini powiedział, że pierwszy wybuch nastąpił przy wejściu do budynku. Zginął reporter agencji, a inny został ranny.

Na stronie Afghan Voice na Facebooku zamieszczono zdjęcia zniszczonego budynku i ciał leżących na ziemi. Do ataku doszło w dzielnicy zamieszkanej głównie przez szyitów na zachodzie Kabulu.

Jak zauważa Reuters, jest to już kolejny atak na afgańskie media w ostatnich latach. W listopadzie dwie osoby zginęły, a 20 zostało rannych w ataku uzbrojonych napastników przebranych za policjantów na siedzibę prywatnej telewizji Szamszad w Kabulu.

Zdaniem organizacji Reporterzy bez Granic (RsF) Afganistan jest jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pracowników mediów.

Dżihadyści w ostatnim czasie wzmocnili swoją pozycję w Afganistanie, pierwszy raz od pojawienia się tam w 2015 roku. Do ataków częściej dochodzi w Kabulu, między innymi na instytucje bezpieczeństwa i mniejszość szyicką.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje