Reklama

Reklama

Afganistan: Prezydent uzyskał reelekcję

Jak poinformowała we wtorek Niezależna Komisja Wyborcza, dotychczasowy prezydent Afganistanu Aszraf Ghani wygrał wybory, które rozpisano we wrześniu 2019 roku. Ghani zdobył 50,64 proc. głosów, jego rywal, premier Abdullah Abdullah uzyskał 39,52 proc. głosów.

"Komisja Wyborcza oświadcza, że Aszraf Ghani, który otrzymał 50,64 procent głosów, został prezydentem Afganistanu" - ogłosiła na konferencji prasowej szefowa Komisji Hawa Alam Nuristani.

Reklama

Pierwotnie oficjalne wyniki miały zostać ogłoszone już 19 października zeszłego roku, ale powolne prace nad wprowadzaniem danych i przeciwdziałanie zakrojonym na szeroką skalę oszustwom wyborczym spowodowały opóźnienia.

Niska frekwencja, dużo przemocy

W wyborach zagłosowało zaledwie 2,6 mln z 9,6 mln uprawnionych do głosowania, czyli jedna czwarta wyborców. Złożono około 16,5 tys. skarg na nieprawidłowości podczas wyborów.

Według ONZ w wyniku aktów przemocy w dniu głosowania śmierć poniosło 85 cywilów, a 370 zostało rannych.

70-letni Ghani jest doktorem antropologii; doktorat zrobił na Uniwersytecie Columbia. Poza krótkim epizodem pracy na uniwersytecie w Kabulu we wczesnych latach 70. Ghani mieszkał w USA, gdzie wykładał na uczelniach, a w 1991 roku rozpoczął pracę w Banku Światowym jako starszy doradca.

Wrócił do Afganistanu po 24 latach i był rektorem uniwersytetu w Kabulu. W 2010 roku w rządzie prezydenta Hamida Karzaia został ministrem finansów. Wybory prezydenckie wygrał po raz pierwszy w 2014 roku.

Prezydent będzie negocjował z talibami

Jak pisze agencja AFP, Ghani zapewne wkrótce zasiądzie do negocjacji z talibami na temat przyszłości kraju. Przed kilkoma dniami USA i afgańscy talibowie uzgodnili porozumienie o siedmiodniowym ograniczeniu przemocy w Afganistanie. Może to być pierwszy krok w kierunku wycofywania amerykańskich żołnierzy z tego kraju. Taliban nie chce negocjować bezpośrednio z afgańskim rządem, traktując go jako marionetkę USA.

Porozumienie między talibami a USA o ograniczeniu przemocy wejdzie w życie w ciągu najbliższych pięciu dni - powiedział we wtorek pełniący obowiązki afgańskiego ministra spraw wewnętrznych Masud Andarabi na spotkaniu z dowódcami lokalnej policji w Kabulu.

Minister podkreślił, że jeśli talibowie nadal będą atakować siły afgańskie w okresie ograniczenia przemocy, nastąpi odwet, a siły międzynarodowe w Afganistanie go poprą. Obecnie kontyngent USA w Afganistanie liczy około 13 tys. żołnierzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje