Akcja policji w Brukseli

Uzbrojone oddziały policji otoczyły w czwartek ulice w okolicy placu Saint-Denis w dzielnicy Forest na południu Brukseli. Prewencyjna operacja została podjęta po informacji polskiego obywatela, który miał być świadkiem zabójstwa. Przeszukania dokonane przez służby bezpieczeństwa nie wykazały niczego podejrzanego.

Oddziały policji, w tym snajperzy, oraz jednostki straży pożarnej zostały rozlokowane w okolicy placu Saint-Denis ok. godz. 13.00. Przez ponad dwie godziny okolice placu były otoczone przez uzbrojone oddziały specjalne. Po godz. 15.00 ruch drogowy został przywrócony.

Reklama

Operacje rozpoczęto, gdy polski obywatel zaalarmował obsługę miejscowego sklepu, że był świadkiem zabójstwa, najprawdopodobniej z użyciem broni palnej.

Podczas operacji ruch drogowy w rejonie został wstrzymany, a mieszkańcy oraz uczniowie pobliskiej szkoły dostali nakaz pozostania w budynkach. Nad otoczonym terenem krążył policyjny śmigłowiec.

Burmistrz dzielnicy Forest Marc-Jean Ghyssels przekazał mediom, że akcja miała na celu zweryfikowanie informacji o zabójstwie i sprawdzenie, czy w jednym z domów ukrywa się uzbrojony mężczyzna z bronią lub uzbrojona grupa. Dodał, że podjęte działania nie wiążą się z zagrożeniem terrorystycznym. 

W marcu 2016 r. w tej samej brukselskiej dzielnicy doszło do strzelaniny między policją a Salahem Abdeslamem - jednym z uczestników zamachu terrorystycznego w Paryżu w listopadzie 2015 r. Abdeslam został ujęty trzy dni później w czasie obławy policyjnej na terenie dzielnicy Molenbeek. 

Dzielnica Forest na południu Brukseli

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje