​Anonymous znów uderzają. Tym razem w kanadyjski rząd

Hakerzy z grupy Anonymous przyznali się do ataku na rządowe strony internetowe Kanady.

Kluczowe strony internetowe kanadyjskiego rządu zostały sparaliżowane na wiele godzin wskutek ataku hakerskiego przeprowadzonego w środę przez Anonymous. Pracownicy ministerstw stracili również dostęp do internetu.

Reklama

Akcja hakerów to protest przeciwko nowemu prawu antyterrorystycznemu, które, zdaniem Anonymous, narusza swobody obywatelskie i umożliwia inwigilację. Anonymous twierdzą, że przepisy pozwolą rządowi namierzać obywateli, którzy nie zgadzają się z jego polityką. Przed ustawą przestrzegał również Edward Snowden, znany z tego, że ujawnił powszechną inwigilację obywateli przez amerykańskie władze.

Ustawa C-51 rzeczywiście rozszerza uprawnienia kanadyjskich służb specjalnych, dając im nowe środki do walki z zagrożeniami. Dzięki ustawie służby będą miały większe możliwości monitorowania i nadzoru, będą także mogły wymieniać się informacjami o obywatelach.

Minister bezpieczeństwa publicznego Kanady, Steven Blaney, skrytykował cyberatak i zaapelował o wyrażanie swoich opinii w sposób demokratyczny. Blaney zapewnił również, że ministerstwo pracuje nad zwiększeniem zabezpieczeń rządowych serwerów.

Dowiedz się więcej na temat: Anonymous

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje