Reklama

Reklama

Asia Bibi wyjechała z Pakistanu. Azyl w Kanadzie

Pakistańska chrześcijanka Asia Bibi, która spędziła osiem lat czekając na egzekucję za bluźnierstwo przeciwko Mahometowi, lecz ostatecznie została uniewinniona, wyjechała z Pakistanu do Kanady - podaje w środę Reuters, powołując się na prawnika kobiety.

"Dowiadywałem się dostępnymi kanałami i zgodnie z nimi (Asia Bibi) wyjechała do Kanady" - powiedział prawnik Saif Ul Malook. O opuszczeniu Pakistanu przez chrześcijankę informują również pakistańskie media, powołując się na anonimowe źródła.

Reklama

W grudniu 2018 roku Asia Bibi została decyzją sądu uniewinniona po ośmiu latach oczekiwania na egzekucję za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi.

Werdykt wywołał wściekłość tysięcy zwolenników muzułmańskich ekstremistów i radykałów, którzy wyszli na ulice i przez trzy dni paraliżowali kraj, aż rząd obiecał im niewypuszczanie z kraju Asi Bibi. Manifestujący domagali się również śmierci sędziów, którzy ją uniewinnili.

W Kanadzie są już najbliżsi Pakistanki

Pod koniec stycznia Sąd Najwyższy Pakistanu podtrzymał wyrok z 2018 roku uniewinniający chrześcijankę, skazaną w 2010 roku na śmierć za bluźnierstwo skierowane przeciwko prorokowi Mahometowi. SN oddalił apelację islamistów, którzy żądali wykonania najwyższego wymiaru kary i grozili też kobiecie śmiercią.

Decyzja ta usunęła ostatnią przeszkodę prawną, by Asia Bibi mogła opuścić Pakistan, gdzie kobieta żyła w nieznanym miejscu pod ścisłą ochroną władz.

W listopadzie 2018 roku premier Kanady Justin Trudeau poinformował, że jego rząd rozmawia z władzami Pakistanu na temat udzielenia pomocy Asi Bibi. AFP informowała, że w Kanadzie przebywają dzieci Pakistanki.

Od ogłoszenia wyroku uniewinniającego 31 października 2018 roku Asia Bibi musiała korzystać z ochrony pakistańskich władz w oczekiwaniu na zakończenie postępowania sądowego. Wcześniej kobieta osiem lat spędziła za kratkami.

Sprawa Asi Bibi

Asia Bibi, a właściwie Asia Noreen, była pierwszą kobietą skazaną w Pakistanie na śmierć za obrazę islamu lub Mahometa. Oskarżyły ją muzułmanki, z którymi pracowała przy zbiorze owoców i którym przyniosła wodę do picia. Dwie odmówiły picia z "nieczystego naczynia" używanego przez chrześcijankę. Następnie została pobita we własnym domu, gdzie według świadków miała przyznać się do bluźnierstwa.

Bluźnierstwo jest niezwykle wrażliwym tematem w Pakistanie, gdzie prawo przewiduje za nie karę śmierci. 

Chrześcijanie stanowią 1,6 proc. 200-milionowej ludności Pakistanu i od dawna padają ofiarą oskarżeń o bluźnierstwo. Twierdzą, że są praktycznie bezbronni wobec wysuwanych wobec nich zarzutów i że w wielu wypadkach oskarżenia służą załatwianiu porachunków osobistych. Obrońcy praw człowieka postrzegają Bibi jako symbol ekscesów prawa przeciwko bluźnierstwu w Pakistanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne