Atak rekina w Meksyku. Ranny amerykański turysta

32-letni Alex Wilton z USA został zaatakowany przez rekina w Troncones w Guerrero, w południowo-zachodnim Meksyku. O sprawie pisze "Mexico News Daily".

Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek 21 marca po południu. 

Reklama

32-latek miał pływać około 20 metrów od brzegu, kiedy rekin ugryzł go w prawą nogę. Rana odniesiona w wyniku ataku miała około 20 cm długości.

Rannemu mężczyźnie z pomocą pospieszyli dziewczyna i plażowicze. Pomogli mu wyjść z wody, a następnie przewieźli go do prywatnej kliniki w Zihuatanejo - informuje "Mexico News Daily".

Cresencio Reyes Torres, burmistrz La Unión de Isidoro Montes de Oca, gminy, w której znajduje się Troncones, przekazał, że 32-latek wrócił już do domu i czuje się dobrze. Jednocześnie zaprzeczył, że lokalne władze próbowały ukryć informacje o ataku rekina.

Burmistrz dodał, że nie spodziewał się spadku ruchu turystycznego w wyniku ataku. Uspokaja, że zostaną podjęte dodatkowe kroki w celu ochrony turystów na plaży.

Jak czytamy, według lokalnych rybaków jest to pora chłodnych prądów oceanicznych, które zbliżają rekiny do brzegu.

Z apelem o monitorowanie plaż zwrócili się do władz właściciele przybrzeżnych hoteli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje