Reklama

Reklama

Atak z maczetą na zbór protestancki w Indonezji

Policja postrzeliła w niedzielę uzbrojonego w maczetę napastnika, który zaatakował wiernych podczas porannego nabożeństwa w zborze protestanckim w mieście Sleman, w okręgu Jogyakarta (wyspa Jawa), raniąc 4 osoby - podała agencja Associated Press.

Motywy ataku nie są znane. Agencja Associated przypomina, że świątynie chrześcijańskie są częstym obiektem ataków islamistów w Indonezji - kraju zamieszkiwanym przez najliczniejszą grupę muzułmanów na świecie.

Reklama

Na udostępnionym w sieciach wideo widać, jak ludzie rzucają w napastnika modlitewnikami, chcąc się przed nimi obronić.

Zdaniem świadków wśród rannych jest również jeden z policjantów, który usiłował oddzielić napastnika od pastora sprawującego służbę a  zaatakowanego przez mężczyznę - pisze AP.

Sprawca ataku został przewieziony do szpitala.

W Indonezji coraz częściej dochodzi do podobnych ataków i narasta nietolerancja. Zagraża to tradycji umiarkowanego islamu w kraju, gdzie muzułmanie stanowią 85 proc. ludności i żyją obok buddystów, chrześcijan, hinduistów i innych mniejszości.

Indonezja rozpoczęła własną wojnę z terroryzmem po zamachach na popularnej wśród turystów wyspie Bali z 2002 roku, w których zginęły 202 osoby, w tym wielu obcokrajowców. Władze ruszyły wówczas z ofensywą wymierzoną w islamistów, która według ekspertów osłabiła najbardziej niebezpieczne siatki.

Jednak w ostatnim czasie Państwu Islamskiemu udało się odbudować swoją indonezyjską filię. W styczniu 2016 roku w samobójczych zamachach bombowych i strzelaninie w centrum Dżakarty śmierć poniosło czterech cywilów i czterech napastników. Był to pierwszy atak w Indonezji, do którego przyznało się IS i pierwszy zamach na taką skalę od 2009 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy