Australia: Wchodzi prawo, które nakazuje księżom łamanie tajemnicy spowiedzi

Władze australijskiego stanu Adelajda wprowadziły nowe prawo, które ma obowiązywać od października. Zgodnie z nim księża są obowiązani do zgłaszania dowodów na molestowanie, z jakimi zetkną się podczas Sakramentu Pokuty. Podobne rozwiązania prawne są planowane także w stanach Tasmania i Australijskie Terytorium Stołeczne. Budzi to opór hierarchii kościelnej.

W Australii trwa ogólnonarodowa debata po opublikowaniu w ub.r. wyników pięcioletniego śledztwa w sprawie przestępstw seksualnych wobec nieletnich. Śledczy  prowadzący dochodzenie w tej sprawie na zlecenie rządu udokumentowali ponad 8000 przypadków molestowania seksualnego, które było szczególnie rozpowszechnione w instytucjach i organizacjach wychowawczych, zarówno kościelnych, jak i publicznych.

Reklama

Jednym z zaleceń końcowych zawartych w raporcie na temat molestowania nieletnich jest obowiązek zgłaszania dowodów na molestowanie, z jakimi zetkną się podczas Sakramentu Pokuty.

Kościół rzymsko-katolicki nie zamierza respektować tych rekomendacji, zaznaczając tajemnica spowiedzi jest niepodważalna i nie ma mowy o jej łamaniu, by sygnalizować policji przypadki molestowania.

Odszkodowania dla ofiar

Rząd Australii przygotował też stosowany schemat, według którego nieletnie ofiary molestowania seksualnego miałyby uzyskiwać odszkodowania. Nie może być ono niższe niż 106 000 USD.

Agencja Reutera przyznaje, że australijski Kościół rzymsko-katolicki wypłacił ofiarom ponad 267 mln USD odszkodowań i skierował pod ich adresem słowa przeprosin.

W 2017 roku w Australii dobiegło końca pięcioletnie śledztwo w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci m.in. przez duchownych różnych wyznań. Ustalono, że 7 proc. katolickich księży pracujących w Australii od 1950 do 2010 roku było oskarżanych o przestępstwa seksualne wobec dzieci. W ciągu 35 lat prawie 1100 osób złożyło skargi na Kościół anglikański w sprawach dotyczących tego rodzaju przestępstw.

Pod koniec października premier Scott Morrison zamierza złożyć oficjalne rządowe przeprosiny wobec nieletnich ofiar przestępstw seksualnych w Australii.

Skauci przepraszają

Po publikacji wspomnianego raportu także organizacja australijskich skautów opublikowała w piątek oświadczenie, w którym przeprosiła za przypadki molestowania dzieci w ciągu wielu lat swego istnienia. "Zawiedliśmy was. Przepraszamy za ból, jaki spowodowaliśmy" - napisał szef skautów, Phil Harrison.

Przeprosiny "są najszersze i podyktowane sercem, które musi przyznać, że dla niektórych młodych ludzi lata skautingu to było negatywne doświadczenie. Jest nam z tego powodu niezwykle przykro" - podkreślił stojący na czele organizacji Phil Harrison.

W ruch australijskiego skautingu zaangażowanych jest 54 tys. dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia. Z materiałów dotyczących pedofilii w Australii nie wynika, że tego typu przypadki miały miejsce na obozach czy biwakach australijskich skautów - zauważa Reuters. Zarazem agencja przypomina, że w 2013 r. za napastowanie dwóch chłopców został skazany szef organizacji skautowskiej Nowej Południowej Walii.

W opublikowanym w piątek oświadczeniu kierownictwo australijskiej organizacji skautowskiej zaznaczyło, że zamierza się dostosować do zaleceń końcowych zawartych w raporcie na temat molestowania nieletnich.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje