Brett Kavanaugh zatwierdzony przez Senat USA

Amerykański Senat podczas historycznego głosowania w sobotę zatwierdził nominację sędziego Bretta Kavanaugh na sędziego Sądu Najwyższego. Głosowanie odbyło się w atmosferze skandalu spowodowanego zarzutami, z których wynika, że Kavanaugh miał się przed laty dopuścić molestowania seksualnego i próby gwałtu.

Po sędzim Neilu Gorsuchu, który został zaprzysiężony na sędziego Sądu Najwyższego w kwietniu ub. roku, Brett Kavanaugh jest drugim sędzią Sądu Najwyższego nominowanym przez prezydenta Donalda Trumpa od objęcia urzędu w 20 stycznia ub. roku.

Reklama

Senatorowie głosując wzdłuż podziałów partyjnych zatwierdzili Bretta Kavanaugh na sprawowaną dożywotnio funkcję sędziego Sądu Najwyższego stosunkiem głosów 50 "za" do 48 "przeciw".

Za zatwierdzeniem nominacji Bretta Kavanaugh głosowało 49 Republikanów i jeden Demokrata, senator Joe Manuchin, który ubiega się w stanie Wirginia Zachodnia, gdzie prezydent Trump cieszy się dużą popularnością, o wybór następną kadencję. Przeciwna zatwierdzeniu Bretta Kavanaugh na sędziego SN senator Lisa Murkowski z Alaski wstrzymała się od głosu, zamiast głosować przeciw nominacji; był to akt kurtuazji wobec partyjnego kolegi Steve’a Dainesa, Republikanina ze stanu Montana, który był nieobecny podczas głosowania z powodu ślubu swojej córki.

Sen. Lisa Murkowski wstrzymując się od głosu nie zmieniła wyniku głosowania, a dzięki jej decyzji sen. Daines nie musiał wracać z odległej Montany, aby oddać głos za zatwierdzeniem nominacji. 

Zarzuty

Początkowo zapowiadana przez ekspertów jako bezproblemowa nominacja Kavanaugh na sędziego SN natrafiła na nieoczekiwaną przeszkodę, kiedy Christine Ford, obecnie doktor psychologii i wykładowczyni w college'u Kalifornii, zarzuciła mu, że na imprezie 36 lat temu molestował ją seksualnie.

Swoje zarzuty - bez przedstawienia dowodów na ich poparcie - Ford przedstawiła publicznie w wywiadzie opublikowanym w połowie września na łamach dziennika "Washington Post".

Dr Christine Ford podtrzymała swoje zarzuty podczas specjalnego posiedzenia senackiej komisji sądownictwa. Podobne zarzuty przeciw Kavanaughowi wysunęły także dwie inne kobiety.

Brett Kavanaugh, zeznając pod przysięgą podczas posiedzenia senackiej komisji sądownictwa oświadczył, że zarzuty Ford i dwóch innych kobiet są bezpodstawne.

Mimo zapewnień Bretta Kavanaugh o swojej niewinności, przewodniczący senackiej komisji, pod wpływem nacisków Demokratów i trojga niezdecydowanych senatorów z Partii Republikańskiej, zgodził się na przeprowadzenie dodatkowego dochodzenia FBI w celu wyjaśnienia tych zarzutów.

Zdaniem senatora Jeffa Flake'a, Republikanina, który jak wszyscy senatorowie miał okazję zapoznać się z raportem FBI z tego dochodzenie, siódmego takiego "prześwietlania" przez FBI przeszłości Bretta Kavanaugh w jego karierze, raport z dochodzenia FBI nie zawierał "żadnych informacji potwierdzających (zarzuty wysunięte wobec Bretta Kavanaugha - PAP)".

Dodatkowe dochodzenie FBI, mimo że nie zaowocowało przedstawieniem dowodów winy bądź niewinności sędziego Kavanaugh, odegrało jednak dużą rolę w przekonaniu Collins i dwóch innych niezdecydowanych do ostatniej chwili senatorów, aby głosować za zatwierdzeniem nominacji Bretta Kavanaugh.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy